Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Hiroszima i Nagasaki - różaniec silniejszy od bomby atomowej...

Na Hiroszimę i Nagasaki zrzucono bomby atomowe. Piloci, którzy to uczynili, byli w tym celu szkoleni przez 6 miesięcy, aby śmiercionośne bomby trafiły w ściśle określone miejsca.
Na sześć miesięcy przed atomowym atakiem lotnictwa USA w tych miastach pojawiło się dwóch mistyków, którzy trzem milionom katolików głosili konieczność nawrócenia, odmawiania Różańca i pokuty jako jedynego ratunku przed czekającymi dniami nieszczęść. Nawoływali oni japońskich katolików, aby przygotowali się, żyli w stanie Łaski Uświęcającej, często przyjmowali Sakramenty Święte, nosili sakramentalia, byli ostrożni z kim obcują, a w swoich domach trzymali poświęconą wodę i świecę (gromnicę) i odmawiali codziennie Różaniec (przynajmniej jedna część).



Po atomowym ataku okazało się, że bomba w Hiroszimie została zrzucona o 5 mil od zaplanowanego celu i wylądowała w samym centrum społeczności katolickiej.
W Nagasaki bomba zboczyła o 3,5 mili od zaplanowanego celu, którym było miejsce zamieszkania tamtejszych katolików. W obydwu miastach wszystko zostało zrównane z ziemią tak, jakby samo słońce spadło na ziemię i wszystko spaliło...
Jak się okazało nie wszystko.


W obydwu miastach ocalało po jednym budynku. W jednym było 12 osób, a w drugim 18 i pozostali nietknięci. Otaczające dom podwórka i trawa były również nietknięte. Przed domem na ganku w Hiroszimie był kot, a poza domem ogródek z pomidorami i winogronami. Nic nie zostało zniszczone, ani potłuczonej szyby, ani potłuczonej dachówki!
Specjaliści Armii Stanów Zjednoczonych przez kilka miesięcy obserwowali ten niezwykły fenomen i próbowali zrozumieć, w jaki sposób oba domy wraz z ich mieszkańcami i otaczającym je dobytkiem mogły ocaleć. W końcu doszli do przekonania, że nie było tam niczego, co po ludzku mogłoby ocalić te domy przed zburzeniem. Stwierdzili, że to musiała zadziałać siła nadprzyrodzona.
Uratowani opowiadali, że w nocy poprzedzającej atak bombowy usłyszeli puknie do drzwi. Ukazał się im Anioł, który powiedział: "Chodźcie ze mną". Zabrał ich do bezpiecznego domu, w którym była rodzina wierna wezwaniom Matki Bożej i wypełniała jej polecenia codziennie, przez 6 miesięcy odmawiając Różaniec.
Katedra w Hiroszimie została całkowicie zniszczona za wyjątkiem figur Najświętszego Serca Jezusowego i Niepokalanego Serca Maryi, które pozostały nietknięte.
Do dzisiejszego dnia wszyscy ocaleni żyją. Jeden z nich jest księdzem (ks. Hubert Schiffler). Powiedział on, że od tego czasu setki "ekspertów", badaczy studiowało, czym mógłby się różnić ów ocalały dom od kompletnie zburzonych. Ks. Schiffler podkreślił, że dom ten różnił się od pozostałych jednym: w tym domu posłuchano wezwań Matki Bożej do codziennego odmawiania Różańca!


www.rafalkalinowski.pl


Informacje i tekst zaczerpnięto z: www.rosary.katolik.pl





Autor: Piotr Dudała | 06/05/2011
Komentarze
#1 | ludek dnia 08.05.2011 16:35
rzeczywiście !mój błąd.
#2 | PiotrDudala dnia 08.05.2011 16:11
Proszę zobaczyć dalej strona 2. Z tej dyskusji nie były "wycinane" żadne wpisy! Wink
#3 | ludek dnia 08.05.2011 13:26
panie dudała dlaczego wycieto mój wpis ???
#4 | dd dnia 07.05.2011 16:34
Pytku, w Castoramie sa świetne gumowe młotki.Zainwestuj i klupnij sie porządnie w główkę. Nawet udawanie inteligentnego człowieka ci nie wyszło. Nie przejmuj sie Bywa...
#5 | Pytek dnia 07.05.2011 16:16
Smile Panie Tomku, a tabletki Pan dziś brał?
#6 | Olga dnia 07.05.2011 15:52
W czasie II wojny światowej 9 sierpnia 1945 r. o godz. 11:02 amerykański pilot Charles Sweeney sterujący superfortecą B-29 Bock's Car zrzucił na Nagasaki drugą bombę atomową (Fat Man), która zabiła 75 tys. ludzi oraz zniszczyła blisko połowę miasta (patrz zdjęcie). Bomba wybuchła dokładnie nad Urakami (przedmieście Nagasaki), nad katedrą Urakami – wtedy największą katedrą w Azji Wschodniej.

Zbombardowane miało zostać miasto Kokura, ale ponieważ było ono zasłonięte przez chmury zdecydowano się zrzucić ją na cel drugorzędny, na Nagasaki.
#7 | @TO dnia 07.05.2011 15:48
Przecież to nie jest artykuł Pana Piotra - www.rosary.katoli...
#8 | Tomasz Ososiński dnia 07.05.2011 15:30
Pani Marto, jest Pani komunistką? Widzę, że bardzo sie Pani podobają metody charakterystyczne dla tamtych czasów, Charakterystyczne zresztą dla wszystkich ustrojów totalitarnych.Jeżeli tak, to bardzo sie Pani dziwię...
Panie Piotrze, nie wiem jak ta sprawa dokładnie wygladała, przytoczyłem tylko to, co pisali ludzie na tamtym forum.
Zreszta nie jest to najważniejsze w tym momencie.Mam inne pytanie do Pana: na jakiej podstawie przytacza Pan wartości zamieszczone w Pana artykule?Przeciez to co Pan napisał, nie ma nic wspólnego z rzeczywistością! Jakie dwa tylko ocalałe domy w tych miastach? Jacy ocaleni katolicy? Czy Pana artykuł jest opisem rzeczywistości, czy jest np. alegoria czegoś...No, właśnie, czego...Z tekstu można wywnioskować, że to jest materiał historyczny. Ale na pewno raczej nie jest...Więc o co tutaj chodzi, przy całym szacunku do Pana osoby...
#9 | Milion brzmi lepiej dnia 07.05.2011 15:15
Liczba katolików w Japonii przekroczyła milion
Liczba, 11.03.2005

Po raz pierwszy w dziejach liczba katolików w Japonii przekroczyła milion. Jak podaje wydawnictwo tamtejszej Komisji do spraw Migrantów, Uchodźców i Podróżujących na początku ubiegłego roku było w Japonii milion 15 tysięcy (1 015 000) katolików, z czego większość – 566 tysięcy stanowili cudzoziemcy.


Wzrost liczby członków Kościoła należy wiązać z nasileniem migracji. W okresie ostatnich pięciu lat przybyło do Japonii około stu tysięcy katolików.
Jeżeli chodzi o kraje pochodzenia to najwięcej – nieco ponad 40% przybyło ich z Brazylii, 30% z Filipin, a około 10% z Korei i 10% z Peru.

Katolicy pochodzenia brazylijskiego i peruwiańskiego są najczęściej potomkami Japończyków, którzy migrowali do krajów Ameryki Łacińskiej pod koniec XIX wieku. W większości kościołów Japonii Msze święte sprawowane są po japońsku, angielsku i hiszpańsku. Zdecydowana większość mieszkańców tego kraju – 84% - wyznaje buddyzm i szintoizm. Chrześcijanie stanowią zaledwie 0,7% spośród 127-miu milionów mieszkańców „kraju kwitnącej wiśni”.


(rv-st/zs © Radio Vaticana 2005)
#10 | Marta dnia 07.05.2011 15:07
jak bardzo gość chce, to trzeba go zablokować!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney