Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Imię Jezusa

W związku z publikacją przez Pana Jana Łakomskiego na Facebooku tekstu, w którym znieważa on Imię Naszego Pana Jezusa Chrystusa, nazywając go "kosmicznym żydowskim zombi", publikujemy tekst Marcina Majewski "Imię Jezusa", który ukazał się w miesięczniku Posłaniec Serca Jezusowego, wrzesień 2005. Może dla Pana "to ma sens", ale dla nas chrześcijan jest to wielka zniewaga, gdyż obraża Pan Imię Jezusa i nasze uczucia religijne, które przypomnę, chronione są w Polsce prawem. Wolność wypowiedzi ma swoje granice i Pan je zdecydowanie przekroczył. Jak pisze Marcin Majewski, cytuję: "Dla nas chrześcijan, żyjących po dwudziestu wiekach działalności Kościoła, jest prawdą oczywistą, że Jezus jest Bogiem i Królem całego stworzenia (...)". Pan niestety tego nie rozumie, pisząc po prostu zwykłe bluźnierstwa, za które wcześniej czy później odpowie Pan przed Bogiem. Ale to już jest Pana sprawa. Imię Jezus jest święte i nie można go tak sobie lekceważyć. Czekamy na słowo: Przepraszam!

Piotr Dudała
Redaktor Naczelny
serwisu sosnowiecfakty.pl


Jan Łakomski: Wszystkich urażonych za mój komentarz, który był cytatem ze znanej strony www.kwejk.pl przepraszam.
P.S. Więcej dystansu...



Imię Jezusa



Każdy, kto wzywać będzie Imienia Pańskiego, będzie zbawiony.

Jl 3,5; Dz 2,21; Rz 10,13

W Piśmie Świętym Nowego Testamentu bardzo często pojawia się zwrot imię Jezusa – łącznie ponad 100 razy. W ustach samego Jezusa przybiera on formę w moje imię czy w imię moje, a w ustach innych w imię Jego czy w Jego imię. Ponadto zwrot ten występuje w bardzo ważnych, teologicznie niezwykle doniosłych tekstach. Wystarczy przytoczyć trzy: Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu, a kto nie wierzy, już został potępiony, gdyż nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego (J 3,18); Nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni (Dz 4,12); Zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa (1Kor 6,11).

Jakie więc jest to imię – imię, od wyznania którego uzależnione jest nasze zbawienie?

Dziś powszechnie uważa się, że jest to imię „Jezus”, historyczne imię Syna Bożego: Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus (Łk 1,31). Jednak bibliści i egzegeci są zgodni, że to powszechne rozumienie nie odpowiada myśli i przesłaniu biblijnemu. We wszystkich tych tekstach nie chodzi bowiem o imię „Jezus” – stąd tłumaczenie „imię Jezusa”, a nie „imię Jezus”.

Dla nas imię Jezus jest wyjątkowe, darzymy je szczególnym szacunkiem. Tak jest zwłaszcza w polskim kręgu kulturowym, gdzie jest ono wyłączone ze świeckiego użytku. Jednak w wielu krajach (jak np. w Hiszpanii) imię Jezus było nadawane dzieciom na Chrzcie w przeszłości i jest nadawane obecnie.

Podobnie w czasach biblijnych imię Jezus – hebr. Jehoszu’a, w formie nieco skróconej Jeszu’a, gr. Jesous – było jednym z powszechnie używanych imion hebrajskich. I tak imię to nosi następca Mojżesza – Jozue, syn Nuna (Jehoszu’a w Joz 1,1; Jesous w Syr 46,1), Jozue, syn Josadaka (Jeszu’a w Ezd 2,2; 3,2.8; 5,2; Jesous w Syr 49,12), Jezus, syn Syracha (Syr 50,27), a w Nowym Testamencie, oprócz Jezusa z Nazaretu, fałszywy prorok żydowski Bar-Jezus (Dz 13,6) czy chrześcijanin Jezus, zwany Justusem (Kol 4,11).

Tak więc nie samo imię Jezus jest kluczem. Jakie jest więc to „imię Jezusa”, imię, które wypędza złe duchy (np. Mk 9,38; Dz 16,18), które czyni cuda (np. Mk 9,39; Mt 7,22; Dz 3,16), imię, w które będzie głoszone nawrócenie wszystkim narodom (Łk 24,47), w którym narody nadzieję pokładać będą (Mt 12,21), imię, które gwarantuje spełnienie wszystkich próśb (J 14,13n;) i które wreszcie wzywane będzie gwarantem zbawienia wiecznego (Jl 3,5; Dz 2,21; Rz 10,13)?

Światło na tę kwestię rzucają dwa teksty Nowego Testamentu.

Pierwszy pochodzi z Listu św. Pawła do Filipian – wspólnoty, z którą łączyły Apostoła szczególne więzi przyjaźni: Chrystus… uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci – i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych. I aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest PANEM – ku chwale Boga Ojca (Flp 2,8-11). Jest to fragment niezwykle bogatego w treść Hymnu o kenozie – uniżeniu – Chrystusa. To nadzwyczajne imię ponad wszelkie imię w kontekście całego hymnu może być tylko jedno: KYRIOS, czyli PAN. Jezus Chrystus PANEM (KYRIOS) – tak dokładnie brzmi formuła określająca nowe imię Jezusa, formuła, która jednocześnie jest aktem uznania przez całe stworzenie absolutnej władzy Chrystusa (por. Rz 10,9; 1 Kor 12,3; 2 Kor 4,5).

Tytuł Kyrios niesie w sobie niezwykle głęboką i doniosłą treść chrystologiczną. Septuaginta – greckie tłumaczenie Starego Testamentu, jedyne Pismo Święte wczesnego Kościoła – terminem Kyrios niezmiennie oddaje hebrajskie imię samego Boga: Jahwe (czytane przez Żydów jako Adonaj). Tytuł Kyrios w ówczesnej mentalności mieścił w sobie godność zarówno boską, jak i królewską. Tytuł ten przysługujący jedynie Bogu, został tu przeniesiony na Jezusa z Nazaretu.

Dla nas chrześcijan, żyjących po dwudziestu wiekach działalności Kościoła, jest prawdą oczywistą, że Jezus jest Bogiem i Królem całego stworzenia, że jest Kyriosem. Ale zastanówmy się, jak ten tytuł w odniesieniu do Jezusa musiał brzmieć w uszach współczesnych Mu żydowskich słuchaczy Ewangelii.

Drugi tekst objawiający „imię Jezusa” wieńczy przesłanie tego pierwszego. Pochodzi z Księgi Apokalipsy: Potem ujrzałem niebo otwarte: i oto – biały koń, a Ten, co na nim siedzi, zwany Wiernym i Prawdziwym, oto ze sprawiedliwością sądzi i walczy. Oczy Jego jak płomień ognia, a wiele diademów na Jego głowie. Ma wypisane imię, którego nikt nie zna prócz Niego. (…) A na szacie i na biodrze swym ma wypisane imię: KRÓL KRÓLÓW i PAN PANÓW (Ap 19,11n.16).

Obraz Chrystusa z Apokalipsy stanowi doskonałą syntezę całej nauki o Nim zawartej w Nowym Testamencie. Tajemnicze imię Jeźdźca – Jezusa, imię, którego nikt nie zna, w końcu zostaje odczytane: KRÓL KRÓLÓW i PAN PANÓW. Pojawia się tu ten sam tytuł królewski Kyrios, wzmocniony zwrotem Kyrios kyrion – Pan panów, i poprzedzony przez tytuł władzy najwyższej, niezbywalnej i de facto jedynej: Basileus basileon – Król królów. Warto przypomnieć, że imię dla Hebrajczyków znaczyło dużo więcej niż dla nas dzisiejsza informacja metrykalna. Imię określało najgłębszą istotę nazwanej rzeczy, także jej zadania i moc.

Obydwa przywołane teksty współbrzmią doskonale z przekazem Ewangelii, dla których centralnym i najbardziej istotnym wyznaniem jest to: Ty jesteś Mesjasz (gr. Christos), Syn Boży, a więc – w tłumaczeniu dla nie-Żydów – Ty jesteś oczekiwany Król i Bóg. Jest to wyznanie kluczowe wszystkich Ewangelii.

Tak więc nie tyle imię Jezus – określające w Nowym Testamencie historyczną tylko postać Syna Bożego – jest gwarantem mocy, błogosławieństwa i zbawienia wiecznego, ale akt uznania, że ten Jezus, Syn Maryi i Józefa, jest Panem (Kyrios) i Królem (Basileus) całego stworzenia: Jeżeli więc ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych – osiągniesz zbawienie (Rz 10,9). Uznanie to, jeśli jest prawdziwe, pociąga za sobą radykalne zmiany w życiu osobistym i społecznym.

Warto wrócić dziś do tej prawdy, która dla chrześcijan stała się tak oczywista, że niemal zapomniana – na korzyść symbolicznych i funkcyjnych określeń Jezusa: Zbawiciel, Baranek, Przyjaciel itp.

Wiara w to imię była podstawą całej, pełnej mocy działalności apostołów. Gdy Jezus mówi dziś do nas, że będziemy w nienawiści z powodu Jego imienia, to nie chodzi Mu o imię własne, które było (i jest) powszechne, ale o to wyjątkowe, otrzymane od Ojca imię, które jest źródłem błogosławieństwa i zbawienia, i które ma moc przywrócić ład i harmonię jednostce, narodom i światu.

Marcin Majewski, Tekst pochodzi z miesięcznika Posłaniec Serca Jezusowego, wrzesień 2005



Autor: Piotr Dudała | 29/05/2011
Komentarze
#1 | @ @logik dnia 01.06.2011 15:52
No proszę, nawet taka prosta odpowiedź też podparta jest paragrafem a w podtekście karą sadową. Oczywiście Sądu RP utrzymywanego za pieniadze wszystkich obywateli, nawet tych całkiem nie wierzących.
Od dziada pradziada moja rodzina żyje uczciwie, nigdy nikomu krzywdy nie zrobiliśmy a nawet wręcz odwrotnie mamy od wielu pokoleń dowody ludzkiej wdzięczności za to wszystko co dla innych zrobiliśmy. I nie wynika to z jakiejkolwiek wiary w to czy owo. Dlaczego mając do wszelkich wiar i religii stosunek absolutnie obojętny, nie wolno nam wyrażać uczciwie swojej opinii i wątpliwości na ten temat? A kto ma stać na straży obrony naszego prawa do wiary w ludzi wśrod których żyjemy, jaki paragraf chroni uczucia niewierzacych, dlaczego zadekretowano nas i podobnych nam, jako ludzi drugiego gatunku?
#2 | @logik dnia 01.06.2011 14:04
mówimy o czym innym, nikt nie zmusza Janka Łakomskiego do chodzenia do kościoła, czy do modlitwy, chodzi tu o jego brak szacunku dla naszego Boga (i każdego innego), a tym samym do nas chrześcijan, tym właśnie jest obrażanie uczuć religijnych!
na to jest właśnie ten paragraf!

art. 196 kk
Kto obraża uczucia religijne innych osób, znieważając publicznie przedmiot czci religijnej lub miejsce przeznaczone do publicznego wykonywania obrzędów religijnych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
#3 | LOGIK dnia 01.06.2011 07:24
Coś jest nie tak jeśli kanony wiary i autorytet BOGA muszą byc chronione i wymuszane przez zapisy prawa świeckiego.
Codziennie gorąco modlicie się również "za nieprzyjaciół naszych" i "ich nawrócenie". Trąbicie że "tylko szczera wiara i szczery żal za grzechy prowadzą do bram niebieskich" - ale na wszelki wypadek straszycie paragrafami i kodeksem by tą "szczerą wiarę" i "szczery żal" oraz przestrzeganie katechizmu - wymusić ziemskimi karami na niepokornych.
Czy przypadkiem, nie ma w tym chęci zastąpienia Boga i Sądu Ostatecznego przez maluczkich na tym padole? Wszak pismo mowi ze wszystko co nie wynika z wewnętrznej potrzeby duszy jest fałszywe a wymuszenie wiery strachem i groźbom jest obłudne?
#4 | Były katolik-ewangelik. dnia 30.05.2011 11:39
Chciałbym zwrócić uwagę Redakcji, że nie wszyscy sosnowiczanie są katolikami, a nawet chrześćjanami.Niech również mnie będzie wolno zacytować fragment Księgi Życia, fragment Koranu:
"Allah! Nie ma boga, jak tylko On – Żyjący, Istniejący! Nie chwyta Go ni drzemka, ni sen. Do Niego należy to, co jest w niebiosach, i to, co jest na ziemi! A któż będzie się wstawiał u Niego inaczej jak za Jego zezwoleniem? On wie, co było przed nimi, i On wie, co będzie po nich. Oni nie obejmują niczego z Jego wiedzy, oprócz tego, co On zechce. Jego tron jest tak rozległy jak niebiosa i ziemia; Jego nie męczy utrzymywanie ich. On jest Wyniosły".
Proszę pamiętać, że Koran jest podstawą zasad moralnych i życiowych dla większej liczby ludzi na świecie, niż Pismo Święte.
#5 | J 15,26-16, 4a Duch Prawdy będ dnia 30.05.2011 10:11
Słowa Ewangelii według świętego Jana

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku.
To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie. Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem”.

Oto słowo Pańskie.
#6 | Do Pana Jana dnia 30.05.2011 06:45
mniej żartów z poważnych rzeczy!
#7 | głos dnia 29.05.2011 18:49
Nie każde internetowe performance nadaje się do cytowania. Osobiście na mnie nie robią takie rzeczy wrażenia bo słyszałem i czytałem "lepsze teksty" "znanych osobistości" mieniących się "autorytetami moralnymi". Pozostaje tylko unikać o ile to możliwe kontaktów z takimi personami bo tacy ludzie kiedy nie maja pomysłów lubią prowokować i drażnić a im bardziej się reaguje na ich zaczepki tym bardziej robią się zuchwali.
W TYM PRZYPADKU ZWYKŁE PRZEPRASZAM NIE WYSTARCZY!
#8 | głos dnia 29.05.2011 18:38
Panowie Łakomski i Pięta są jeszcze w Platformie czy już w Ruchu Palikota? :]
#9 | :) dnia 29.05.2011 18:17
Tak!Lenin jest wiecznie żywy ?

Umarła to PZPR Smile
#10 | Super dnia 29.05.2011 18:02
Rychły koniec tej umarłej religii
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney