Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Katolicy poza ochroną

W czwartek Polska Agencja Prasowa doniosła, że stołeczna prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie znieważenia uczuć religijnych przez publiczne prezentowanie krzyża oklejonego puszkami po piwie marki Lech podczas ubiegłorocznych manifestacji przed Pałacem Prezydenckim w Warszawie. Jak powiedziała rzecznik warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Monika Lewandowska, śledztwo umorzono wobec braku znamion czynu zabronionego. Prokurator Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście-Północ postanowienie to oparł na opinii biegłego religioznawcy, który stwierdził, że "demonstracja z wykorzystaniem inkryminowanego krzyża w kontekście społeczno-politycznym nie jest przestępstwem obrazy uczuć religijnych". Rzecznik dodała, że zdaniem biegłego, takim czynem byłoby wniesienie krzyża z puszek do kościoła.



Takie sformułowanie uzasadnienia może budzić poważne wątpliwości, czy rzeczywiście zdarzenie z sierpnia 2010 r. zasługiwało na umorzenie z powodu braku znamion czynu zabronionego. U podstaw tej decyzji procesowej leży bowiem przyjęcie, że sprawcy nie popełnili przestępstwa, a ich zachowanie mieściło się w granicach dozwolonych praktyk społecznych.

Zamach na prawa człowieka

Umorzone śledztwo dotyczyło przestępstwa określonego w przepisie art. 196 kodeksu karnego, który zakazuje obrażania uczuć religijnych innych osób przez działanie polegające na publicznym znieważaniu przedmiotu czci religijnej albo miejsca przeznaczonego do publicznego wykonywania obrzędów religijnych. Celem tego zakazu jest ochrona wynikającego z wolności religijnej prawa do ochrony uczuć religijnych. Prawo to ma wymiar konstytucyjny. Zgodnie bowiem z orzeczeniem Trybunału Konstytucyjnego z 7 czerwca 1994 r. (K 17/93, OTK 1994, cz. I, poz. 11, s. 90) ochrona wolności sumienia i wyznania wyraża się również w zakazie naruszania uczuć religijnych, jak wprost twierdzi Trybunał, "uczucia religijne, ze względu na ich charakter, podlegają szczególnej ochronie prawa. Bezpośrednio powiązane są bowiem z wolnością sumienia i wyznania, stanowiącą wartość konstytucyjną". Z przytoczonego fragmentu orzeczenia wynika wyraźnie, że uczucia religijne podlegają prawnej ochronie, która ma szczególny charakter. Oznacza to, że organy wymiaru sprawiedliwości powinny dołożyć wszelkich starań, aby przeciwdziałać zamachom na nie, gdyż dotyczą podstawowych praw człowieka.
W doktrynie prawa karnego przyjmuje się, że interpretacja pojęcia obrazy uczuć religijnych nie jest sprawą oczywistą, a to z powodu subiektywnych ocen tego, co jest znieważające, a co stanowi jedynie przejaw korzystania z wolności słowa. Podnosi się jednak, że należy w tym wypadku uwzględniać przeważające oceny społeczne, przy czym podstawowe znaczenie dla przypisania przestępstwa ma forma wypowiedzi lub innego zachowania się, odpowiadająca pojęciu "znieważenia" (wyrażania pogardy, lekceważenia uczuć wyznawców itp.). Wskazuje się jednak powszechnie, że z obrazą uczuć religijnych w kontekście wskazanego przestępstwa mamy do czynienia, gdy określone osoby podejmują zachowania, które zarówno obiektywnie, jak i w odczuciu konkretnej osoby lub grupy osób odbierane są jako zachowania obelżywe i poniżające ich uczucia religijne. Poniżający lub obelżywy charakter określonych zachowań należy oceniać obiektywnie, z uwzględnieniem przekonań panujących w danym kręgu kulturowym, z którego wywodzi się pokrzywdzony, przy czym jako modelowy wzorzec należy przyjmować przeciętnego członka danej grupy wyznaniowej. Zachowania te mogą przybierać różne formy, mogą być także wyrażone za pomocą gestów. Wymaga się przy tym, aby konkretne osoby poczuły się dotknięte zachowaniem sprawcy. W realiach analizowanej sprawy ten warunek został spełniony.

Uczucia religijne wielu ludzi zostały urażone
Zgłosiło się ogółem blisko 50 pokrzywdzonych, osób skupionych przed Pałacem Prezydenckim. Odczucie to nie może być uznane za nieuzasadnione, biorąc pod uwagę, że najważniejszy znak chrześcijaństwa został "udekorowany" puszkami po napoju, którego nawet - zgodnie z obowiązującym prawem - nie można spożywać w miejscu publicznym. Obraza uczuć religijnych w rozumieniu art. 196 kodeksu karnego może być bowiem dokonana przez znieważenie przedmiotu kultu. Za taki przedmiot uważa się sam podmiot kultu pojmowany osobowo (Bóg), ale także przedmiot materialny: rzecz, symbol, wizerunek, określone słowa lub imiona, które według doktryny danej wspólnoty religijnej uznawane są za święte, godne najwyższego szacunku, poważania i uwielbienia, w szczególności zaś takie, które wyrażają bezpośrednio obecność Boga lub też stanowią Jego znak. Krzyż niewątpliwie należy do przedmiotów kultu w tym rozumieniu.

Dokonano tego w przestrzeni publicznej
Warunkiem karalności znieważenia przedmiotu czci religijnej jest to, aby było ono dokonane publicznie. W ujęciu prawnokarnym przyjmuje się, że publicznie działa ten, kto postępuje w taki sposób, aby jego czyn doszedł do wiadomości szerszego, bliżej nieokreślonego kręgu osób, lub działa w miejscu publicznym. Nie można zatem nie postawić pytania, dlaczego organ procesowy za biegłym przyjął, że gdyby ten sam czyn został dokonany w kościele, uznano by go za obrazę uczuć religijnych. Uzależnienie karalności tego samego zachowania od dokonania go w kościele lub w przestrzeni publicznej wyraźnie jest bowiem sprzeczne z określonymi w ustawie znamionami omawianego przestępstwa. Kodeks karny obejmuje ochroną znieważane symbole i uczucia religijne niezależnie od miejsca zachowania sprawców, jedynym warunkiem koniecznym do ich ukarania pod względem miejsca czynu jest publiczny wymiar ich zachowania.

Umyślnie chciano okazać pogardę
Poważne wątpliwości wywołuje także tzw. strona podmiotowa przestępstwa, czyli ustalenie, czy sprawcy działali z winy umyślnej czy nieumyślnej. Omawiane przestępstwo można bowiem popełnić tylko umyślnie. Czyn zabroniony popełniony jest umyślnie, jeżeli sprawca ma zamiar jego popełnienia, to jest chce go popełnić albo przewidując możliwość jego popełnienia, na to się godzi (art. 9 par. 1 kk). Warunek ten jest szczególnie istotny w kontekście przywołanej przez panią rzecznik opinii biegłego, która, jak się wydaje, pośrednio zmierza do tezy, że sprawcom przyświecała chęć przeprowadzenia demonstracji w kontekście społeczno-politycznym, a nie chęć obrazy uczuć religijnych przez znieważenie krzyża. O ile można przyjąć, że sprawcy zdarzenia chcieli wyrazić swoje stanowisko wobec "obrońców krzyża", to niewątpliwie jednak celem demonstracji było okazanie pogardy wobec ich postępowania i wobec nich samych. Wybór szczególnego przedmiotu, jakim jest krzyż, jak również przybranie go puszkami po piwie z celowo wybraną nazwą świadczy o chęci dokuczenia zgromadzonym przed Pałacem modlącym się osobom i poniżenia ich. Niewątpliwie sprawcy wybrali ten znak specjalnie, mając świadomość, że ośmieszenie właśnie tego symbolu religijnego najbardziej dotknie manifestantów. Zachowanie sprawców ukierunkowane było na wywołanie u pokrzywdzonych tym przestępstwem obrazy ich uczuć religijnych, które zostały ukształtowane stosunkiem określonego wyznania do danego przedmiotu, objętego przez daną religię konkretnym znaczeniem, uznanym za przedmiot kultu, godnym najwyższego szacunku.

Obywatele pierwszej i drugiej kategorii?
Wobec tylu nagromadzonych wątpliwości w zakresie wyczerpania treści znamion przestępstwa obrazy uczuć religijnych trudno zrozumieć decyzję prokuratury, tym bardziej że uczucia religijne są szczególnym dobrem chronionym, a zakaz ich naruszania ma także zapobiec perturbacjom społecznym. Decyzja prokuratury niewątpliwie przyczynia się do czegoś odwrotnego - wzmaga istniejące od dawna poczucie, że ludzie wierzący są gorszą kategorią obywateli, a ich wolność religijna nie zasługuje na ochronę.



Dr Sławomir Hypś, Katedra Prawa Karnego Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II,
Nasz Dziennik



Autor: Piotr Dudała | 18/09/2011
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney