Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Galeria Wybitnych Zagłębiaków "Filary Pamięci" w Sosnowcu

Od kilku lat staram się popularyzować na łamach serwisu www.sosnowiecfakty.pl sylwetki wybitnych postaci pochodzących z Zagłębia Dąbrowskiego. Jedną z ciekawszych koncepcji, która pojawiła się już w 2009 roku jest powstanie Galerii Wybitnych Zagłębiaków. Rozważałem różne lokalizacje, ale ostatecznie uważam, że najlepszą lokalizacją dla tej Galerii byłaby aleja, jeden z głównych ciągów spacerowych, w Parku Sieleckim w Sosnowcu, na przedłużeniu ul. Legionów. Powstanie jej świetnie korespondowałoby z powstaniem nowej Sali Koncertowej przy Szkole Muzycznej im. Jana Kiepury i jednocześnie byłoby jedną z form obchodów 110 lecia urodzin jej patrona, który oczywiście kwalifikuję się by być jedną z głównych postaci Galerii. Z takim wnioskiem zwróciłem się 20 marca 2011r. do Przewodniczącego Rady Miasta Arkadiusza Chęcińskiego oraz Prezydenta Sosnowca Kazimierza Górskiego. Do dzisiaj w tej sprawie nie otrzymałem żadnej oficjalnej odpowiedzi!



Dlaczego w Sosnowcu? Po pierwsze jest to największe miasto Zagłębia Dabrowskiego, ośrodek nauki, kultury i szkolnictwa wyższego, o którym mówi się, że jest jego stolicą. Po drugie, sądzę że właśnie z tego powodu z Sosnowca wywodzi się najwięcej wybitnych postaci, wpisujących się w to co, nazywamy zagłębiowską tożsamością.

Kto mógłby znaleźć się w Galerii Wybitnych Zagłębiaków? Myślę, że kandydatów nie brakuje. Z Sosnowca kandydatów jest wielu, wymieńmy najbardziej znane nazwiska: pierwszy biskup sosnowiecki ks. Adam Śmigielski, poeta Konstanty Ćwierk, sprawozdawcy sportowi Jan Ciszewski i Witold Dobrowolski, wspomniany wyżej Jan Kiepura, kandydatka na ołtarze Matka Teresa Kierocińska, malarz Marian Malina, profesorowie: Władysław Szafer, Janusz Ziółkowski, Bohdan Suchodolski, Michał Reicher, Alfred Jarosz-Korczyński, sławny polski baryton, czy wreszcie kompozytor i pianista w jednym, czyli Władysław Szpilman. Na pewno wśrod nich powinni znaleźć się również "wybitni" związani z Będzinem, kardynał Jean Maria Lustiger, czy malarz prof. Jan Świderski oraz pochodzący z Sosnowca, twórca Teatru Dzieci Zagłębia, Jan Dorman. Nie wykluczam, również postaci wybitnego parlamentarzysty, posła Grzegorza Dolniaka, który zginął pod Smoleńskiem. Z Dąbrowy Górniczej świetnymi kandydaturami byliby prof. Karol Adamiecki czy prof. Bolesław Świętochowski, Pierwszy Arcybiskup Wileński ks. dr Jan Cieplak, i rzecz jasna kompozytor Michał Spisak. Z Czeladzi nie powinno zabraknąć Czesława Słani, prof. Janusza Mazura oraz gen. Włodzimierza Potasińskiego. Proszę traktować tę listę jako otwartą.

Ostatecznie o tym, kto znajdzie się w Galerii w danym roku powinna zadecydować komisja powołana przez Prezydenta Miasta złożona z sosnowieckich radnych oraz wybitnych przedstawicieli świata kultury, sztuki i nauki, ale już z całego Zagłębia. To ona powinna rozpatrzeć wszelkie propozycje, które do niej wpłyną i wybrać te najlepsze. Uważam, że Galerię powinno zainagurować od 3 - 5 postaci, potem co roku "dokładano by" kolejną osobę - filar. Można również, w określonych przypadkach np. szczególnie wybitna postać czy okrągła ważna rocznica, ogłaszać dany rok, rokiem tej właśnie osoby. Nie wykluczam partycypowania w kosztach przez miasta, z którego postać zyskałaby uznanie komisji i została wytypowana do uczczenia w danym roku.

Piotr Dudała




Autor: Piotr Dudała | 22/04/2012
Komentarze
#1 | Janusz Maszczyk dnia 26.04.2012 13:52
Każdy prywatny portal rządzi się swoimi prawami. Co jest nie tylko oczywiste, ale i dogłębnie zrozumiałe. Bardzo wiec serdecznie dziękuję Szanownemu Panu Redaktorowi, że w ogóle wyraził zgodę na zarejestrowanie mego powyższego artykułu i błyskawicznie nie skasował go, jak to bywa niekiedy, gdy nieproszona osoba pozwala sobie na tego typu rejestrację swych subiektywnych publikacji.

Nie wiem jednak z jakich powodów, ale wklepany artykuł nie dość, że celowo skróciłem, pomijając w związku z tym wiele niezwykle ciekawych epizodów samego bohatera i 5. Brygady Wileńskiej AK, to jeszcze został zniekształcony poprzez pojawienie się niezwykle wiele drukarskich chochlików, między innymi takich jak obok: – &#8222. Prawdopodobnie nastąpiło to z winy autora, a nie Szanownej Redakcji. Za chwilę, jak sądzę, co jest zupełnie też oczywiste, przy takiej liczbie pojawiających się codziennie artykułów redakcyjnych, mój artykuł o Zdzisławie Badocha ps. Żelazny zupełnie zniknie z planszy tego portalu.

Mam uzasadnione podstawy do przypuszczeń, że większości Sosnowiczan wojenne losy naszego Rodaka z Sosnowca i Zagłębia Dąbrowskiego, Żołnierza Wyklętego są nieznane, więc znacznie poszerzony felieton o nowe frapujące wątki ukaże się już na moim autorskim portalu: www.wobiektywie20...

Serdecznie pozdrawiam Szanowna Redakcję.

Janusz Maszczyk
#2 | Janusz Maszczyk dnia 25.04.2012 15:12
Jest wczesny ranek. Mokry, pełen mgły i posępny. Jadę jak zwykle autobusem, do mojego Sosnowca, do Zagórza. Nie ukrywam. Jestem troszeczkę podekscytowany, gdyż mam do spełnienia pewną misję – odszukanie śladów polskiego bohatera. Spoglądam poprzez niedomyte i zaparowane okno autobusu. Niemal wszędzie eleganckie zabudowania i podwórka, i kościoły. Ale widać też i sypiące się domy, i przydrożny bałagan, i pety papierosów zalegające w autobusie. To wszystko raczej nie nastraja pozytywnie mej psychiki. Ale to przecież Polska. Moja Polska.

Podobno dzisiaj żyjemy dłużej niż nasi ojcowie i dziadkowie. Gdyby więc żył to w marcu doczekałby się 89 urodzin. Zdzisław Badocha urodził się bowiem 23 marca 1923 roku w Zagórzu. Podobnie jak mój bratanek. Tylko on znacznie później niż Pan Zdzisław.
Jego ojciec był podoficerem Korpusu Ochrony Pogranicza (KOP), później żołnierzem II Korpusu i kapitanem Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Rodzina pierwsze lata swego życia spędziła w swych rodzinnych stronach – w Zagórzu. Zagórze terytorialnie nie jest enklawą zbyt rozległą. Znam imiona jego rodziców – mamy i ojca, ale czy to wystarczy, by odszukać jego zagórskie ślady. Bowiem już w okresie II Rzeczyposoplitej Państwo Badochowie wyjechali na Kresy Wschodnie. To za sprawą jego ojca. Wierna służba Ojczyźnie w KOP. Od najwcześniejszych lat wychowywany był duchu patriotycznym. Mając więc 13 lat wstąpił w „szeregi ZHP, do drużyny im. B. Głowackiego w Nowych Święcianach, podległej Komendzie Wileńskiej Chorągwi Harcerskiej. W 1942 roku wstąpił do Armii Krajowej”. Od maja 1944 roku jest już żołnierzem, dzisiaj legendarnej 5 Brygady Wileńskiej AK.

Po stoczonych walkach w wyzwalaniu Wilna, wraz z 5 Brygadą przedostaje się do Puszczy Grodzieńskiej. Brygada otoczona przez wrogo nastawionych Sowietów, wyrywa się jednak z zastawionego pierścienia śmierci i dociera do Białegostoku. Tam część rozbrojonych podstępem żołnierzy zostaje zmuszona do wstąpienia w szeregi LWP. Wraz z innymi żołnierzami – Lechem Beynarem ps. „Nowina” ( Paweł Jasienica) i Henrykiem Wieliczko ps. „Lufa” - podejmują udaną próbę ucieczki. „Lufa” zostanie zamordowany już 14 marca 1949 roku na Zamku w Lublinie. On swą śmierć tylko odroczy. Wstępuje w szeregi oddziału mjr „Łupaszki”. Tam w 4. plutonie por. Mariana Plucińskiego ps. „Mścisław” obejmuje funkcję dowódcy plutonu. W dniu Święta WP – 15 sierpnia 1945 roku – mjr „Łupaszka” awansuje go do stopnia podporucznika czasu wojny.

Kazimierz Krajewski i Tomasz Łabuszewski w swych publikacjach określili Zdzisława Badocha ps. „Żelazny” jako jednego z najzdolniejszych żołnierzy 5 Brygady Wileńskiej. Po wrześniowej (1945 rok) demobilizacji Armii Krajowej Okręgu Białostockiego por. „Żelazny” udaje się na urlop do Zagłębia Dąbrowskiego. Prawdopodobnie wtedy dociera też do swego rodzinnego Zagórza. Takie są jednak tylko moje przypuszczenia, które będę chciał tu na miejscu zweryfikować.
Po rocznym urlopie udaje się na Pomorze do majora „Łupaszki” . 14 czerwca 1946 roku na Pomorzu w miejscowości Sztum odbyła się pierwsza koncentracja oddziałów mjr „Łupaszki”. Trzecie zgrupowanie 5. Brygady Wileńskiej AK zostało wzmocnione przez 3. Wileńską Brygadę AK z kpt. Gracjanem Fróga ps. „Szczerbiec”. Kpt. Gracjan Fróga zostanie zamordowany 11 maja 1951 roku w więzieniu mokotowskim w Warszawie. Zdecydowaną większość zgrupowania stanowili harcerze słynnej „Czarnej Trzynastki” (13. Wileńska Drużyna Harcerzy im. Zawiszy Czarnego).
Niesposób w tak krótkim artykule opisać dalsze losy „Żelaznego”. Zdzisław Badocha został zadenuncjowany przez aresztowaną wcześniej łączniczkę AK. 28 czerwca 1946 roku operacyjna grupa UB – MO zastawiła „kocioł”. „Żelazny”, próbuje się wyrwać z „kotła”, ostrzeliwując się pada jednak rażony odłamkiem granatu. Poległ na miejscu. Podobno o okolicznościach śmierci ppor. Zdzisława Badochy ps. „Żelazny” rodzina dowiedziała się dopiero p 60. latach. Do dzisiaj jednak nieznane jest miejsce jego pochówku.

Wreszcie dojechałem na miejsce. Kluczę po pięknych i znanych mi okolicach Zagórza. Zatrzymuję starszych wiekiem ludzi i pytam o rodzinę Państwa Badochów. Pytani tylko wzruszają ramionami. Kiedy poszerzam tematykę o 5. Brygadę Wileńską AK i wymieniam pseudonim „Żelazny”, to niekiedy nawet wzbudzam pozytywne zainteresowanie. Przynajmniej tak mi się wydaje. – „Czy te partyzanty z 5. Wileńskiej Brygady – pyta mnie jeden dobroduszny jegomość – to nasi żołnierze ? Bo można coś na ten temat uzyskać od tutejszego proboszcza”……….. Plebania jednak w tym dniu na głucho zamknięta. Nieśmiało pukam do kilku domostw. Mymi pytaniami właściciele są zaskoczeni i podejrzliwie na mnie patrzą. Pytam, czy nie znają miejsc, gdzie mogą być tablice pamięci narodowej, gdyż tam mogę odnaleźć to czego szukam ?..... Śmieją się i z podziwem jak chorego starca dobrodusznie tylko klepią po plecach…….
A mnie naiwnemu się wydawało, że takiego polskiego bohatera to zna tutaj każdy przechodzień. Przynajmniej ci o zaawansowanym już wieku…. Bo cóż w życiu każdego człowieka może być bardziej wymownego niż bohaterska śmierć za wolną i niepodległą Ojczyznę……

Bardzo serdecznie przepraszam za zastosowanie wprost wyjątkowych skrótów myślowych.

Serdecznie pozdrawia – Janusz Maszczyk
#3 | Mark dnia 23.04.2012 10:44
good a idea! Grin
#4 | ludek dnia 22.04.2012 17:00
To jest bardzo cenna inicjatywa -POPIERAM.
Dlaczego prezydent Górski i jego zastępca Chęciński nie chcą udzielić odpowiedzi na pismo ???
Panowie to Wasz obowiązek.Czy coś ukrywacie przed mieszkańcami ??i Czy macie szacunek do obowiązującego prawa?Nie możecie dzielić mieszkańców według własnego uznania.
Panie Górski ,Panie Chęciński ,po której stronie stoicie ??
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney