Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Czesław Ryszka: Wniosek O Samorozwiązanie Sejmu

W „Wiadomościach” TVP trwa serial o pedofilii duchownych, prowadzony w stylu marnego tabloidu. Dziennikarze pochylają się z troską nad losem Kościoła, pokazują twarze i nazwiska kapłanów, którzy zostali pomówieni o grzeszne czyny, choć nie zapadły jeszcze prawomocne wyroki w ich sprawie. Nawet redaktor Krzysztof Ziemiec dał się wciągnąć w próbę zdyskredytowania ks. abpa Henryka Hosera, ordynariusza diecezji warszawsko-praskiej. Rozmawiając z nim w TVP Info, mocno dociskał hierarchę, pytając: „Dlaczego tak późno” [zareagował on na głośny przypadek pedofilii w jego diecezji], „dlaczego nie padło słowo ‘przepraszamy’?”. Nie docierało do dziennikarza tłumaczenie, że jeszcze nie zapadł prawomocny wyrok w sądzie powszechnym w tej sprawie, że ten jednorazowy przypadek sprzed 12 lat wydawał się dla kurii pomówieniem, że jednoznacznie arcybiskup uznał pedofilię za grzech podobny do zdrady Judasza!




Po temacie pedofilii główne wydanie „Wiadomości” zawiera kompletną sieczkę informacji o wszystkim i o niczym, aby tylko nie dotknąć prawdziwej sytuacji polskiej gospodarki, stanu państwa, realnego zagrożenia upadku stoczni gdańskiej, rozwalania przez rząd polskiego górnictwa czy rosnącego długu publicznego. Nie usłyszymy o tym, że NSZZ „Solidarność” rozpoczął zbieranie podpisów pod obywatelskim wnioskiem o samorozwiązanie Sejmu czy też o tym, że związek przygotowuje obywatelski projekt ustawy o zmianie zasad przeprowadzania referendum ogólnokrajowego, tak, aby to obywatele, a nie politycy mogli decydować, czy referendum się odbędzie. Ciekawostką projektu tej ustawy ma być zapis, aby wszystkie projekty obywatelskie, które spełnią wymogi, nie były odrzucane w pierwszych czytaniach, żeby dać im szanse na prace w komisjach i podkomisjach sejmowych.
Taki zapis pozwalałby np. na dalszą pracę nad odrzuconym ostatnio przez Sejm obywatelskim projekcie noweli ustawy uszczelniającej ochronę ludzkiego życia. Niestety, głosami posłów PO, SLD, Ruchu Palikota i części PSL odrzucono w pierwszym czytaniu wprowadzenie zakazu aborcji eugenicznej (dającej osobom niepełnosprawnym prawo do narodzin). Co więcej, marszałek Ewa Kopacz zabroniła wnioskodawcom używania w czasie debaty określenia „zabijanie dzieci nienarodzonych”, a sama debata przerodziła się w szatański jazgot polityków będących przeciw życiu, którzy dosłownie prześcigali się w demagogicznych, chamskich wystąpieniach. „– Może pani rodzić dzieci upośledzone, jeśli ma pani życzenie” – w ten sposób do matki dziecka z zespołem Downa, Kai Godek, która była przedstawicielem wnioskodawców, zwrócił się rozjuszony poseł z Ruchu Palikota. Marszałek Ewa Kopacz nie zareagowała. Co więcej, kilkakrotnie przerywała Kaji Godek wystąpienie, gdy ta nazywała aborcję zabijaniem dzieci. A kiedy na poparcie swoich słów Godek przytoczyła relacje położnych, z których wynikało, że abortowane, żywe dzieci odkłada się do metalowej miski lub na chustę chirurgiczną, gdzie powoli w męczarniach umierają, rozległy się głosy z lewej strony sali: „Pani kłamie, to bezczelność!”. Tymczasem prawdą jest, że dzieci z aborcji rodzą się żywe i potem umierają poza organizmem matki. W szpitalach nazywa się to fachowo procedurą odstąpienia od reanimacji.
Czy taki Sejm będący przeciw życiu nie powinien się sam rozwiązać?
Samorozwiązania Sejmu, a także obalenia rządu, domagali się już wcześniej związkowcy po uchwaleniu ustawy o podniesieniu wieku emerytalnego, a ostatnio o zmianach w kodeksie pracy w ustawie kłamliwie nazywanej ustawą o elastyczności czasu pracy, która w praktyce obniża wynagrodzenia, ogranicza popyt i prowadzi do utraty miejsc pracy. Było o tym głośno podczas wrześniowej manifestacji związkowców w Warszawie.
Bez samorozwiązania Sejmu i zmiany rządów będziemy świadkami kolejnych skandali prywatyzacyjnych. Tym razem chodzi o polskiego przewoźnika kolejowego PKP-Cargo. Prywatyzacja ma uratować całe PKP, które jest zadłużone na ok. 4 mld zł, stąd rząd PO-PSL wpadł na pomysł wraz z kierownictwem PKP, że sprzedaż 50 proc. udziałów w PKP-Cargo przyniesie ok. 2 mld złotych zysku do budżetu (PKP-Cargo jest jedyną dochodową spółką kolejową o przychodach rzędu 4,5 mld zł i dającą rocznie czystego zysku blisko 200 mln zł). Mówi się, że do prywatyzacji przewidziana jest także spółka PKP-Intercity, stąd zamiar podniesienia ceny poprzez nabycie taboru kolejowego za 5 mld zł (kupiliśmy nowoczesne Pendolino za 2,5 mld zł najprawdopodobniej po to, aby również je sprzedać na pokrycie długów PKP). Przypomina się prywatyzacja Polskich Hut Stali, które tanio sprzedano za wcześniejszy dług, by nic z tego nie mieć.

Ktoś zapyta: jak to możliwe, że nasz kraj nie mając już własnych, wielkich przedsiębiorstw, banków, sieci handlowych, firm ubezpieczeniowych, cementowni, a nawet dużych producentów wódki – jeszcze funkcjonuje? Przypadkowo zdradził wszystko Lech Wałęsa, mówiąc o polityce zagranicznej obecnej ekipy: „Chodzi o przyłączenie Polski do Niemiec”. Faktycznie, Niemcom na pewno nie chodzi o to, by upadł zbyt szybko tak ogromny rynek zbytu.
W takim razie dla kogo i dlaczego jeszcze pracuje ten Sejm i ten rząd?!
(Prosto i jasno „Niedziela” nr 41/2013)



Autor: Redakcja | 07/10/2013
Komentarze
#1 | Maciej dnia 08.10.2013 11:52
...a być może stoją za nią jakieś służby?
#2 | @St. Iż dnia 08.10.2013 08:53
a ja rozumiem autora, wrzucono nam temat zastępczy, który nie schodzi z czołówki wiadomości, żebyśmy nie zaprzątali sobie głowy naprawdę ważnymi sprawami! wygląda na to, że jest to jakaś skordynowana akcja, podobna do tej o Katarzynie W.!
#3 | Stanisław Iż dnia 08.10.2013 06:49
Chciałbym jeszcze coś nadmienić w związku z artykułem powyżej...Nieprawdą jest, że nie zapadły wyroki ustanowione przez niezależny sąd.
Przykład z ostatnich dni - ksiądz Zbigniew K, z diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej został skazany wyrokiem sądu za pedofilię na karę więzienia...ale bynajmniej jej nie odsiaduje. Podobno nie pozwala mu na to ...stan zdrowia.Obłęd! Tylko dlaczego inni zboczeńcy, nie będący w stanie duchownym nie mają takiej możliwości?
Kolejny przykład zakonnika z Dominikany. Pomimo bezsprzecznych dowodów (zeznania poszkodowanych dzieci oraz zawartość osobistego komputera), zakonnik nie został nawet zatrzymany przez policję.Tylko pouczony...trudno to zrozumieć mieszkając w państwie prawnym. Podobno...
czy ktoś to potrafi wyjaśnić?
#4 | Stanisław Iż dnia 08.10.2013 04:55
Przeczytałem ten artykuł i przyznam, że nie berdzo rozumiem autora...Nie rozumiem, co ma wspólnego kościelna pedofilia oraz fakt jej coraz częstszego ujawniania ze stanem gospodarki? Moim zdaniem to są sprawy bynajmniej nie mające nic wspónego ze sobą...Jakoś nie wierzę, że odkrywanie tych ohydnych czynów, niestety jak się okazuje, coraz częstszych, ma za zadanie odwrócić uwagę społeczeństwa od spraw gospodarki państwowej.
Odnoszę wrażenie, że dla niektórych osób tragedią nie jest samo istnienie tego ohydztwa w polskim kościele, ale nagłaśnianie go...Podobnie jest z homoseksualizmem czy poziomem życia hierarchów...jakże sprzecznego z postawą i nauczaniem obecnego papieża Franciszka.
Komunizmu już nie ma, Polska sie całkowicie zmieniła, a wraz z nią mentalność Polaków. Wiele spraw jest "odbrązowianych", a wraz z nimi również polski kościół katolicki...
Ale to dobrze, lepsza jest najgorsza prawda, niż tkwienie w błogiej niewiedzy i ułudzie...
Jakie mamy rządy, zależy tylko od nas samych, co cztery lata mamy realną możliwość je zmienić. To powoduje demokracja, demokracja która przeciez nie obejmuje struktur kościelnych. Ale istnieje też możliwość, że pojawi się kolejny rząd, taki czy inny, który wprowadzi mniej lub bardziej oficjalną cenzurę na takie informacje.Być może niektórym na tym zależy...Ale czy na tym polega wiara w wartości?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney