Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Jak abp Jan Cieplak w 1944 roku zza światów uratował duszę sowieckiego oficera, dawnego ministranta z Petersburga.

O niezwykłej historii nadprzyrodzonej pomocy jaką okazał abp Jan Cieplak dawnemu swojemu ministrantowi z Petersburga możemy przeczytać w Tygodniku Rodzin Katolickich „Źródło” (Nr 18, 1995). Tę historie powtarza w swojej książeczce także o. Jan Bońkowski, kapucyn „Nad Narwią, Newą i Niemnem (Międzyrzecz – Białoruś 2004).
Mianowicie, ks. Emil Midura na łamach tygodnika „Źródło” opowiedział o tym, co słyszał od swego katechety w 1944 roku w Strzyżowie (obecnie diecezja rzeszowska). Otóż pewnego dnia we Mszy Św., którą odprawiał ks. Adam Sikora w kaplicy Matki Bożej Bolesnej, uczestniczył sowiecki pułkownik. Po Mszy poprosił on księdza o rozmowę w czasie której opowiedział swą niezwykłą historię.



Zaczynając od tego: «Przyśnił mi się ks. abp Cieplak. Pogroził mi palcem i powiedział: Ja ciebie oddałem w opiekę Matki Bożej, a ty tak o Niej zapomniałeś. Powiedział mi, że tu spotkam takiego tęgiego księdza, prosił, abym z nim porozmawiał, a on mi dopomoże uregulować swoje życie. Ja czuję, że ze mną będzie źle. Może zginę. Chciałbym teraz wrócić do Pana Boga, wyspowiadać się. Prosiłbym, aby ksiądz mi w tym dopomógł». Oficer mówił następnie: «Gdy byłem chłopcem, jako ministrant często służyłem Księdzu Arcybiskupowi do Mszy św. Pewnego razu po Mszy św. powiedział mi, że chyba zostanie aresztowany, że na pewno mu ostatni raz służę. „Chciałbym ci coś zostawić na pamiątkę”. Pyta mnie, czy byłem bierzmowany? Powiedziałem, że nie. A więc przygotuję cię do Sakramentu Bierzmowania i udzielę ci go. Tak się stało. Po bierzmowaniu powiedział: Teraz oddaję cię w opiekę Matki Bożej. Tylko żebyś o Niej w życiu nie zapomniał! Rzeczywiście ks. arcybiskup został aresztowany, to było w Petersburgu. Ja, jako chłopiec, odwiedzałem go w więzieniu. Przynosiłem mu czasem coś do zjedzenia czy jakąś bieliznę. Jednego razu przyłapano mnie na tym, do kogo chodzę i powiedziano, żebym przestał oraz żebym zapisał się do Komsomołu, bo inaczej to będzie ze mną źle. Zapisałem się. Po ukończeniu szkoły studiowałem medycynę. Zostałem lekarzem. O Panu Bogu, Matce Najświętszej rzeczywiście zapomniałem. Gdy przyszła wojna, wzięli mnie do wojska i znalazłem się w Strzyżowie. Pracuję tu w szpitalu wojskowym. Chciałbym, teraz wrócić do Pana Boga. Niech mi ksiądz w tym dopomoże».
Po tak wzruszającym opowiadaniu, rzeczywiście, ks. Sikora dopomógł Polakowi, który wolą tragicznego losu znalazł się w sowieckiej armii. Najpierw przygotował go do spowiedzi, a następnie umówili się na następny dzień w kościele parafialnym w Strzyżowie na spowiedź świętą. W świątyni tej od wielu wieków znajduje się słynący obraz Matki Bożej Niepokalanej.
Po spowiedzi zaszedł pułkownik na wikarówkę, aby porozmawiać jeszcze z księdzem. W czasie tej rozmowy nagle ktoś zapukał. Wszedł sowiecki porucznik i powiedział: „Pułkowniku, przyszedł telegram”. Oficer przeczytał i zbladł, wówczas ksiądz zapytał: „Co się stało? Pułkownik odpowiedział: „Przyszedł rozkaz, aby wyruszyć na Duklę, będzie bój i przeczuwam, że tam zginę”.
Za kilka dni w Strzyżowie odbył się pogrzeb jakiegoś oficera, który zginął pod Duklą, a umierając prosił, aby go pochowano w Strzyżowie. Księża z parafii zainteresowali się kim był ten oficer i okazało się, że był nim właśnie ten pułkownik, który kilka dni przed śmiercią w dostąpił łaski nawrócenia, dzięki upomnieniu, jaki we śnie otrzymał zza światów od abp. Jana Cieplaka.
W ten sposób możemy zrozumieć, że Matka Boża nie zapomniała o chłopcu – ministrancie, którego kiedyś arcybiskup oddał pod opiekę Maryi. Jednocześnie ta historia dokumentuje, jak wielkim czcicielem Maryi za życia był abp Jan Cieplak

Opracował ks. Krzysztof Pożarski, Sankt Petersburg (22.05.2015)



Autor: Redakcja | 23/05/2015
Komentarze
#1 | @Zagłębianin dnia 24.05.2015 13:20
Niestety nic. Szkoda, że niektórzy wciąż stosują jakiś ZAKAZ względem Arcybiskupa. Od wyboru Jana Pawła II na pewno już one nie obowiązuje!
#2 | Zagłębianin dnia 24.05.2015 09:03
Na spotkaniu we francuskim Metzu w sierpniu 1962 w największej tajemnicy uzgodniono, że biskupi Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego przybędą na Sobór Watykański II pod warunkiem jednak, że nie będzie na nim potępienia komunizmu. Tak też się stało. Dziś jednak można być pewnym, że proces beatyfikacyjny abp. Jana Cieplaka wstrzymano wskutek poprawności politycznej niektórych watykańskich hierarchów i przyjętej wówczas polityki zbliżenia z Sowietami. Czy coś ugrał na tym Watykan ?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney