Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Czesław Ryszka: UCHODŹCY PRZEŚLADOWANI ZA WIARĘ

Św. Paweł w drugim liście do Tymoteusza nie ukrywał przed swym uczniem, co czeka wyznawców Chrystusa: „Wszystkich, którzy chcą żyć zbożnie w Chrystusie Jezusie, spotkają prześladowania. Tymczasem ludzie źli i zwodziciele będą się dalej posuwać ku temu, co gorsze, błądząc i innych w błąd wprowadzając” (2 Tm 3,12). Apostoł Narodów dał do zrozumienia, że prześladowanie i śmierć Jezusa staną się udziałem wszystkich Jego uczniów, czyli mówiąc wprost, ci, którzy chcą być świadkami Zbawiciela, w każdym czasie i miejscu narażają się na prześladowanie i męczeństwo.
Słowa św. Pawła nabrały aktualności także w obecnym czasie. Przypomnę tragedię z początku kwietnia br., kiedy to muzułmańscy bojownicy z ugrupowania Al-Szabab dokonali zamachu terrorystycznego na uniwersytecie w Garissie w Kenii, w którym zginęło co najmniej 170 osób, a 80 zostało rannych. Świadkowie zeznali, że terroryści świadomie wybierali ofiary wśród studentów chrześcijańskich.



Najtrudniejszą sytuację chrześcijanie mają w krajach tzw. państwa islamskiego, głównie na terenie Iraku oraz Syrii. Bojownicy-islamiści wchodzą do szkół i klas, gdzie przebywają chrześcijańscy uczniowie, i oddają w ich kierunku serie z karabinów. Uzasadniają to stwierdzeniem, że edukacja jest złem dla islamu. Podczas nabożeństw regularnie bombardowane są kościoły - giną wtedy całe rodziny. Jeszcze niedawno Syria była najbardziej bezpiecznym krajem na Bliskim Wschodzie. W ciągu 3 lat działań zbrojnych zginęło tam 200 tys. ludzi. Chrześcijanie, całkowicie bezstronni w tym strasznym konflikcie, zostali także jego ofiarami: 450 tys. osób uszło do sąsiednich krajów, 3 mln dzieci nadal przeżywają tragedię, 3 tys. szkół zostało zbombardowanych, 60 kościołów zniszczonych lub splądrowanych, w tym starożytne miejsca chrześcijańskie Maalula czy Sadad, 25 parafii zostało całkowicie wyludnionych, nie ma w nich ani księży, ani wiernych. Zniszczone są ponadto fabryki, domy, sklepy, nie działają instytucje. W Jabrud islamiści nałożyli na chrześcijan haracz - miesięcznie muszą płacić 35 tys. dolarów, aby móc przeżyć. Odnotowano 215 męczenników, których zamordowano, bo odmówili wyrzeczenia się wiary w Chrystusa i przejścia na islam.
Trudno dziwić się, że ludność z krajów i terenów zajmowanych przez państwo islamskie masowo emigruje do Europy, głównie do Włoch, Grecji czy na Maltę – bo tam najbliżej przez Morze Śródziemne. Uciekają na barkach, łódkach, pontonach, kajakach, czym się da, ginąc nierzadko w morskich odmętach (niedawno u wybrzeży Włoch zginęło około 900 osób, próbując dostać się do Europy). Uciekają nie tylko chrześcijanie, ale również muzułmanie. Nierzadko wśród uciekinierów ukrywają się bojownicy państwa islamskiego, aby w Europie przygotowywać rewolucję. Co zrobić, jak postąpić w tej sytuacji?
27 maja br. Komisja Europejska zaproponowała rozmieszczenie w krajach UE 40 tysięcy uchodźców. Do Polski miałoby na początek trafić 2659 osób, głównie chrześcijan z Syrii i Erytrei, którzy potrzebują ochrony międzynarodowej i mogliby u nas otrzymać status uchodźcy. Wkrótce KE ma zdecydować o obowiązkowych kwotach imigracyjnych, czyli im większy europejski kraj, to musiałby przyjąć więcej uciekinierów. Docelowo Polska miałaby przyjąć 20 tysięcy osób.
Oceniając te wydarzenia, trzeba jasno stwierdzić, że zbieramy żniwo „kolorowych rewolucji”, czyli wprowadzania demokracji przez USA i ich sojuszników w państwach rządzonych przez dyktatorów, czyli w Iraku, Libii, Algerii, Jemenie, Syrii czy Egipcie. Okazuje się jednak, że choć dyktatorzy mieli swoje na sumieniu, to w ich krajach panowała względna tolerancja religijna, był spokój, nikt nie cierpiał głodu, ba, kraje te wspomagały biedne kraje afrykańskie. A przede wszystkim owi dyktatorzy trzymali z dala od swego kraju islamskich szaleńców. Z całą pewnością „krwawe rządy reżimów niedemokratycznych” nie kosztowały nawet części obecnych ofiar.
Trudno dzisiaj przewidzieć, jak UE załatwi problem uchodźców, z pewnością konieczna jest międzynarodowa solidarność, ale też trzeba należycie ocenić szanse zadomowienia się imigrantów z Bliskiego Wschodu czy z Afryki w Polsce: chodzi o odmienność kulturową, językową, różnice klimatyczne, a więc sprawy zapewnienia im normalnego funkcjonowania w naszym kraju.
A tak przy okazji, skoro Polska będzie musiała obowiązkowo, według rozdzielnika, przyjąć jakiś procent imigrantów ze świata, to czy nie należałoby obecnie zaprosić jak najwięcej naszych ziomków z Kazachstanu, a przede wszystkim z Ukrainy, gdzie totalna wojna wisi na włosku. Spełnilibyśmy wymagania „kwotowe”, a przede wszystkim przyjęlibyśmy swoich. („Niedziela”, Prosto i jasno nr 23)



Autor: Redakcja | 04/06/2015
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney