Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Czesław Ryszka: NADZIEJA ZAPUKAŁA DO DRZWI

Pięć ugrupowań w Sejmie, ale tylko jedno będzie rządzić. Od odzyskania wolności w 1989 r. po raz pierwszy nie trzeba zawierać koalicji, aby utworzyć rząd. Na dodatek, prezydent Andrzej Duda także wywodzi się z partii, która bierze całą władzę. Czy to dobra wiadomość dla wszystkich Polaków? Oczywiście, nie dla wszystkich, ale takie, niestety, są niedemokratyczne prawa demokracji. Obrażeni na wspomnianą jedną partię, a właściwie na większość wyborców, obawiają się, oczywiście niesłusznie, że czeka nas system totalitarny.



Taką przynajmniej diagnozą przeczytałem w gazecie Adama Michnika, że „Stawką tych wyborów jest sama demokracja”. Równie histeryczne były wypowiedzi premier Ewy Kopacz, straszącej po wyborach średniowieczem, republiką wyznaniową, pukaniem o świcie do drzwi przez ABW, CBŚ, CBA… (na marginesie dodam, że takie pukanie do drzwi niektórzy zapewne usłyszą, ale czy teraz było inaczej? Było tak samo, tylko o tym nie było w mediach tak krytycznie i głośno jak w latach 2005-2007).
Po wyborach, oczywiście, gazeta Adama Michnika, bije już mocno na alarm, aby utworzyć koalicję przeciw PiS-owi, ponieważ stanowi zagrożenie dla demokracji. Tak myślę, że nam Polakom, tak dawniej jak i obecnie, nic nie grozi bardziej, oprócz samych siebie. Tzw. szczujnia (termin wymyślony przez PO na określenie PiS) jest między nami, to my sami przez 25 lat straszymy się nawzajem. To rząd PO-PSL aby przetrwać 8 lat, eksploatował „z miłością” politykę strachu przed PiS-em, aż ludzie przestali w nią wierzyć. Dlatego humorystycznie zapytam: co teraz zrobi PiS, skoro nie ma kim straszyć Polaków? Weźmie się do roboty, po prostu.
Pierwszy wziął się do pracy prezydent Andrzej Duda, który już po wyborach parlamentarnych odmówił podpisania trzech ustaw przyjętych jeszcze przez poprzedni parlament. Są to ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych, o ratyfikacji Poprawki dauhańskiej do Protokołu z Kioto w sprawie zmian klimatu oraz ustawa o lasach. Zwłaszcza ta ostatnia ustawa przyjęta podczas ostatniego posiedzenia Sejmu, wzbudziła wiele kontrowersji, ponieważ nie tylko nie zapewniała skutecznej ochrony lasów przed sprzedażą, a wręcz zawierała rozwiązania wskazujące, iż zwykłe ustawy o drogach czy gospodarce mogą tę sprzedaż umożliwić (chodzi o możliwość zbywania lasów dla realizacji celów publicznych w rozumieniu ustawy o gospodarce nieruchomościami, co oznacza wprowadzenie szerokiego katalogu okoliczności umożliwiających dokonywanie zbywania lasów państwowych).
Drugie weto jest równie ważne, ponieważ dotyczy ustawy o ratyfikacji Poprawki dauhańskiej do Protokołu z Kioto do Ramowej konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu. Krótko mówiąc, ta Poprawka dotyka tzw. dekarbonizacji gospodarki, zmusza Polskę do zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych, uderzając w nasz przemysł energetyczny (górniczy). W ustawie nie ma zawartych skutków ekonomicznych takiej decyzji.
I trzecia zawetowana ustawa jest dokumentem o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym. Prezydent Andrzej Duda uznał, że zapisy umożliwiające używanie przed organami powiatu – obok języka urzędowego – języka mniejszości, są za daleko idące. Dotąd język mniejszości mógł być używany przed organami gminy (chodzi głównie o tablice informacyjne). Wszystkie wymienione zawetowane ustawy nie wchodzą w życie, ani nie przechodzą na kolejną kadencję – zgodnie z zasadą, że nowy parlament nie kontynuuje prac parlamentarnych poprzedniego Sejmu i Senatu.
Aktywny prezydent, silny jednopartyjny rząd, wraca nadzieja, że Polska będzie miała dobrych gospodarzy, odpowiedzialnych za państwo, troszczących się o wszystkich obywateli. Oczywiście, mam świadomość, że zadanie, jakiego podjęła się Zjednoczona Prawica i PiS, nie będzie łatwe. Propaganda o „zielonej wyspie” gdzieś tam pozostała w pamięci, tymczasem po 8 latach rządów PO-PSL państwo istnieje „teoretycznie”, czyli mówiąc wprost, jest w rozkładzie: rządzą zagraniczne korporacje, wielkie prywatne biznesy i układy, niezależne od nikogo sądy oraz zależne i usłużne wobec grup interesu publiczne media. O tym wszystkim wiadomo z podsłuchanych taśm. Czy takiej demokratycznej Polski nadal pragnie gazeta Adama Michnika?

Osobiście raduję się, że mogę wziąć udział jako senator w tym nowym rozdziale polskiej historii. Jako publicysta „Niedzieli” i autor książek, dziękuję za zaufanie i wybór mojej skromnej osoby na senatora Najjaśniejszej Rzeczypospolitej. Obiecuję stawić czoła wściekłej propagandzie lewackich, głównie zagranicznych mediów, które wyszydzają polską kulturę, wypaczają naszą historię, a przede wszystkim walcząc z rodziną, szerzą niebezpieczne zmiany obyczajowe. („Niedziela” Prosto i jasno nr 45/2015)



Autor: Redakcja | 02/11/2015
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney