Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Profesor Akademii Duchownej, niezłomny obrońca Kościoła, człowiek dialogu.

Sługa Boży Jan Cieplak przyjechał do Petersburga jesienią 1878 roku w celu podjęcia studiów w Rzymsko-katolickiej Akademii Duchownej. Zdolny alumn został skierowany do jedynej wówczas w imperium rosyjskim wyższej uczelni teologicznej by pogłębiać swą wiedzę. Po czterech latach nauki złożył pomyślnie końcowe egzaminy i otrzymał stopień magistra teologii primi ordinis (22 VI 1882). Wyróżniający się rozległą wiedzą i dojrzałością duchową Cieplak został zauważony przez rektora, który zaproponował mu objęcia wykładów w Akademii. Cieplak zdawał sobie sprawę z odpowiedzialności, która na nim spoczywała i głęboko przeżywał swoje nowe zadanie. W sytuacji nietolerancyjnej postawy rządu carskiego wobec Kościoła katolickiego i szczególnego nacisku na Akademię, od której oczekiwano, że będzie kształcić lojalne wobec imperium duchowieństwo, szczególną misją uczelni było przetrwanie i zachowanie jej katolickiego charakteru. Niespełna więc po trzech miesiącach ówczesny rektor Szymon Kozłowski przywitał go ponownie w ścianach uczelni słowami: „Musisz nas ogrzewać. Ale gorącem sercem katolickim, ukochaniem Kościoła, jego praw i jego nauki”.



Przez kolejne 26 lat pracował w Akademii jako wykładowca początkowo archeologii biblijnej, liturgii, był profesorem teologii moralnej, pastoralnej, dogmatycznej i fundamentalnej. Podziwiano rozległą wiedzę teologiczną i erudycję Cieplaka. Pozwalało mu to prowadzić trudne, dojrzałe i porywające dyskusje i ze swoimi studentami i z inteligencją katolicką i m.in. ze słynnym rosyjskim filozofem Włodzimierzem Solowiewem. Ks. Cieplak określany był przez swych studentów jako wymagający, ale jednocześnie ujmujący „prostotą, słodyczą i serdecznym podejściem” profesor. Jego wykłady, prowadzone po łacinie, jak wszystkie przedmioty teologiczne w Akademii, odznaczały się pięknem języka i formą.
W pierwszych latach pracy Cieplak włączył się także w reorganizację studiów w Akademii Duchownej, gdyż jej nowy rektor – Franciszek Albin Symon (1841-1918) podjął się reformy uczelni. Przeredagował dotychczasowy statut uczelni, zwiększył wymogi dotyczące nadawania stopni naukowych, wprowadził nowe podręczniki, rozbudził studencki ruch naukowy, rozpoczął druk rocznika „Academia Caesarea Romano-Catholica Ecclesiastica Petropolitana” (1885-1915). Rektor Symon dla Jana Cieplaka stał się nie tylko przełożonym, ale i przyjacielem.

W ciągu wieloletniej pracy w Akademii Sługa Boży był bibliotekarzem, inspektorem, członkiem zarządu Akademii. Pamiętając również o formacyjnej roli uczelni, Cieplak był także ojcem duchownym kleryków i świetnym spowiednikiem. Jak wspomina absolwent Akademii ks. Józef Rokoszny: „budował nas swoim zachowaniem. Sporo alumnów odbywało u niego swą dwutygodniową spowiedź, stwierdzając, że „urabia ich duszę””.
Pomimo niewątpliwych zdolności intelektualnych, jednak to nie praca naukowa była celem życia ks. Cieplaka. Już na ostatnim roku studiów marzył o duszpasterstwie. Zatrudnienie go w Akademii i praca formacyjna nad młodymi lewitami nie wyczerpywała w pełni jego pasterskiego zapału. Sługa Boże bardzo wiele czasu poświęcał działając w stowarzyszeniach dobroczynnych w nadnewskiej stolicy. W niedziele i święta pracował w kaplicy Sióstr Rodziny Maryi, gdzie był kapelanem i ojcem dla dzieci wychowywanych w ochronce i przytułku. Nazywany przez dzieci „ojczuniem” dojeżdżał nawet jako spowiednik do oddalonej o 50 km od stolicy szkoły gospodarczej prowadzonej przez Siostry w Mikołajówce. Wyjeżdżał także z dziećmi na wakacje, wspierając prace nauczycielek w trakcie letniego wypoczynku. „Jeżeli jesteśmy dobremi matkami i Polkami, zawdzięczamy to pracy naszych nauczycielek i w wielkiej mierze ks. Cieplakowi, który nas krzepił i uczył w sposób tak miły, ciepły […]”. Zresztą troska o wychowanie młodego pokolenia, zarówno patriotyczne jak i religijne, była cechą jego posługi biskupiej. W trakcie swych wizytacji pasterskich szczególną uwagę poświęcał dzieciom i młodzieży. Gdy w 1917 roku do władzy doszli bolszewicy i oprócz głodu zagrażała młodym ludziom także demoralizacja, apelował do duchowieństwa o zakładanie towarzystw poświęcający się specjalnie opiece nad młodzieżą.
Włączył się także w działalność charytatywną różnych instytucji na terenie miasta, często wspierając ich z własnych pieniędzy. Szczególnie zaangażował się w prace Towarzystwa św. Wincentego a Paulo, będąc jego gorącym propagatorem nie tylko w Petersburgu, ale i w całym imperium.
Spełniał rozliczne posługi duchowne w parafiach. Po 1905 roku rzebudował kaplicę znajdującą się przy ochronce prowadzonej przez siostry przy 14 Linii w Petersburgu gdzie był kapelanem, stworzył tam „centrum i ośrodek katolicyzmu i polskości. Co niedziela od wczesnego rana przebywał, posługując licznie zbierającym się wiernym. W kazaniach swoich często mawiał o Eucharystii, zachęcał do Komunii św., szerzył kult Najświętszej Marii Panny. W czasie tych kazań kaplica Niepokalanego Poczęcia NMP nie mogła pomieścić gromadzącego się ludu”. Szerzenie kultu maryjnego przejawiło się w późniejszym okresie w rozwoju jednej z form pobożności, czyli pielgrzymek. Jego staraniom, już jako biskupa, należy przypisać wyjazdy wiernych do Częstochowy czy Lourdes.
Różnorodną działalność Sługi Bożego – naukową, pedagogiczną, duszpasterską, patriotyczną, charytatywną, doceniała także przez zwierzchność kościelna. Wyrazem tego były chociażby dwukrotne starania o mianowanie go rektorem seminarium duchownego w Petersburgu i Kielcach, oraz kilkakrotne na stanowisko rektora Akademii Duchownej. Jednak aktywność Cieplaka zgoła inaczej była postrzegana przez władze rosyjskie, i we wszystkich przypadkach uznano jego kandydaturę za niepożądaną.
Działalność dydaktyczna w Akademii z kolei została uwieńczona tytułem doktora teologii, który senat uczelni nadał mu w 1901 roku w uznaniu dla jego pracy. Jednak już w czerwcu 1908 roku Cieplak pożegnał się ze studentami, gdyż został mianowany biskupem sufraganem oraz wikariuszem generalnym ogromnej, wielonarodowej archidiecezji mohylewskiej. W ciągu następnych lat kilkakrotnie zarządzał także archidiecezją pod nieobecność arcybiskupów. Wykazał się mężną postawą szczególnie, gdy sprawował rządy po deportacji abpa Edwarda Roppa (29 IV 1919 – III 1923). Kilkakrotnie aresztowany (IV 1920, VI 1922, III 1923) nie zważając na grożącą mu karę, w trakcie procesu pokazowego w Moskwie (21 – 25 III 1923) nadal godnie bronił interesów Kościoła, a po zapadnięciu wyroku śmierci ze spokojem udzielił obecnym biskupiego błogosławieństwa. Pod naciskiem opinii międzynarodowej zamieniono mu karę śmierci na 10 lat więzienia, a po roku w Butyrkach w ogóle wydalono Cieplaka z terytorium ZSRR.
W czasie swej posługi biskupiej ks. Cieplak nie utracił kontaktu ani z Akademią ani z jej studentami. Przyjeżdżał chętnie na uroczystości do swojej Alma Mater, współpracował z wieloma jej absolwentami na terenie Petersburga, spotykał ich w czasie swych wizytacji biskupich na terenie całego imperium, zasiadł z nimi również na ławie oskarżonych w 1923 r. w Moskwie. Absolwenci Akademii powitali go także w kraju, do którego powrócił wydalony z sowieckiej Rosji, z nimi też miał nadzieję współpracować po swej nominacji na arcybiskupa wileńskiego. Do nowej placówki jednak nie dojechał, zmarł w 1926 roku w Passaic, USA. Już za życia Cieplaka wśród osób stykających się z biskupem „panowało przekonanie, że mają do czynienia z człowiekiem niezwykłych cnót, czy wręcz świętym”. Gdy podobne opinie utrzymały się kilkadziesiąt lat po jego śmierci, kard. Klemens Micara 28 czerwca 1952 roku ogłosił wszczęcie procesu informacyjnego o opinii świętości Sługi Bożego Jana Cieplaka.

Jan Lechoń
Arcybiskup Cieplak

Jakbyś wpośród letniej spieki
Wyszedł furtką z swej pasieki
I z brewiarzem na cienistym
Twej plebanii ganku stał.
Tak Cię widzę uśmiechniętym
Przed zjawionym Ojcem Świętym,
A nad nami jako burza
Drży Sykstyny boski szal.
I przed większym teraz Panem
Jesteś zawsze tym plebanem.
Co przechodzi, nie widzący
Złota, blasku, pysznych szat.
Jakżeś drogi Marii Pannie
W wyniszczonej Twej sutannie.
Co otartej Twoją dłonią
Krwi męczeńskiej chowa ślad!
Wobec Pana jakimż grzechem
Iść inaczej niż z uśmiechem,
Tak jak Tyś zstępował właśnie
W mroczną kaźni Twojej głąb.
Bo gdy ufasz – wtedy także,
Mrąc w dalekim, mroźnym lagrze,
Wpośród wycia wichru słyszysz
Archanielskich granie trąb.
Wśród okrzyków hord pogańskich
Trzeba, trzeba świętych Pańskich.
Więc niech łoskot się rozlegnie
Wpośród nocy tej bez gwiazd.
Płytę grobu weź w ramiona
I jak Książę z Calderona
Idź od Wilna do Warszawy.
Stań na murach naszych miast!

źródło: Gazeta Petersburska

Więcej informacji Irena Wodzianowska
Dr Irena Wodzianowska Katedra Historii i Historiografii Europy Wschodniej Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II



Autor: Redakcja | 03/02/2016
Komentarze
#1 | Zagłębianin dnia 04.02.2016 01:52
Nowe interesujące fakty z biografii Sługi Bożego, ujęła Dr Irena Wodzianowska Katedra Historii i Historiografii Europy Wschodniej Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II. Szkoda, że nie dodano źródeł do tego artykułu, które mogły by zostać umieszczone w Internecie.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney