Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Pasterz Kościoła na śmierć skazanego

90. rocznica śmierci Sługi Bożego abp. Jana Cieplaka

Pasterz Kościoła na śmierć skazanego, artykuł Jędrzeja Łukawego, w marcowym 2016r., wydaniu Naszej Służby, pisma Ordynariatu Wojska Polskiego.

Jeszcze za życia abp. Jana Cieplaka, wśród tych, którzy się z nim stykali „panowało przekonanie, że mają do czynienia z człowiekiem niezwykłych cnót, czy wręcz świętym”. „Arcybiskup był niedużego wzrostu, okrągły, skłonny do otyłości – uderzającą cechą jego postaci były szczere, dobre, jasne oczy; szerokie, mocne ręce były dziedzictwem po proletariackich, górniczych przodkach (…) opowiadał o swoich przejściach w Rosji tylko wtedy, gdy sądził, że to jest potrzebne dla katolickiego świata”, tak go zapamiętał z rzymskich lat (1924-1925) ks. Walerian Meysztowicz (W. Meysztowicz, Poszło z dymem, 1973). Określano go różnymi mianami: Atleta Christi, Biskup Tułacz, Apostoł Syberii, a także – co pewnie zainteresuje czytelników NS – biskup Wojska Polskiego w Rosji. W ostatnich latach życia otoczyła go aura bohatera: wiernego świadka Chrystusa, Pasterza Kościoła skazanego na śmierć przez bolszewicki reżim, więźnia Butyrek i Łubianki.







Z Dąbrowy do Petersburga

Urodził się 17 sierpnia 1857 r. we wsi Dąbrowa (od 1916 r. mieście Dąbrowa Górnicza). Było to Zagłębie, skraj byłego Królestwa Polskiego na pograniczu Górnego Ślaska, wtedy już integralna część Imperium Rosyjskiego. Ojciec, Jacenty Cieplak, był górnikiem w kopalni „Reden”, matka, Julia z Bugajskich, zmarła wkrótce po jego urodzeniu. Wzrastał pod opieką wuja, ks. Jana Bugajskiego, proboszcza w Krasocinie, w ówczesnej diecezji kielecko-krakowskiej. W Kielcach ukończył gimnazjum (1869-1873) i seminarium duchowne (1873-1878). Biskup Tomasz Kuliński zdecydował, że ma kontynuować naukę w Akademii Duchownej w Petersburgu, jedynej wyższej uczelni katolickiej na terenie Imperium Rosyjskiego. Ukończył ją z tytułem magistra teologii w 1882 r., wcześniej, 24 lipca 1881 r., otrzymał święcenia kapłańskie. Rektor akademii, ks. Szymon Kozłowski, zaproponował młodemu kapłanowi pracę w uczelni. „Musisz nas ogrzewać gorącym sercem katolickim, ukochaniem Kościoła, jego praw i nauki” – takimi słowami powitał ks. Cieplaka, gdy ten pojawił się w progach Akademii Duchownej jako jej wykładowca. To „ogrzewanie” trwało 26 lat. Zapisał piękną kartę w dziejach petersburskiej uczelni. Wykładał (oczywiście po łacinie) teologię, uczył m.in. śpiewu kościelnego. Był ojcem duchownym i spowiednikiem; posiadał szczególną umiejętność „urabiania dusz” swych penitentów. W 1901 r. senat uczelni obdarzył ks. Cieplaka tytułem doktora teologii. Władze carskie oczekiwały i pilnowały, aby akademia formowała duchownych lojalnych wobec carskiego sytemu, impregnowanych na wszelkie „mrzonki” wolnościowe i narodowe; szczególnie dotyczyło to najliczniejszej grupy słuchaczy – Polaków. To się jednak do końca nie udawało. Funkcjonowały tajne kółka samokształceniowe, promieniowała godna, wyzbyta serwilizmu postawa wielu księży profesorów, pośród nich ks. Cieplaka. Z tego powodu odrzucono jego kandydaturę na rektora seminariów w Petersburgu i Kielcach. Ks. Profesor angażował się też w pracę duszpasterską i charytatywną wśród petersburskiej Polonii. Prezesował Towarzystwu św. Wincentego á Paulo. Kaplica Sióstr Rodziny Marii, gdzie co niedziela odprawiał Mszę św., stała się silnym ośrodkiem katolicyzmu i polskości w mieście nad Newą.

Krzyż kreślony nad wodami Pacyfiku

12 czerwca 1908 r. św. Pius X mianował ks. Cieplaka tytularnym biskupem ewarieńskim i sufraganem olbrzymiej archidiecezji mohylewskiej, której terytorium obejmowało obszar niemal całej Rosji. Był to czas, kiedy po ukazie tolerancyjnym cara Mikołaja II z 30 kwietnia 1905, wymuszonym wydarzeniami rewolucyjnymi, które zatrzęsły podwalinami caratu, poszerzona została sfera wolności dla Kościoła katolickiego, m.in. biskupi odzyskali prawo do przeprowadzania wizytacji kanonicznych podległych im parafii. Niedługo po otrzymaniu sakry biskupiej (7 grudnia 1908) bp Cieplak w zastępstwie chorego metropolity Apolinarego Wnukowskiego (1848-1909), wyruszył w niezwykłą, trwającą pięć miesięcy apostolską podróż na Syberię. Docierał do skupisk katolików, pośród nich Polaków, zesłańców syberyjskich lub ich potomków. Wielu z nich od dziesiątków lat nie widziało biskupa lub nie widziało go nigdy. Odprawiał Msze święte, nauczał, bierzmował – ok. 22 tysiące, rozmawiał, błogosławił. Był znakiem hierarchicznego Kościoła, a dla Polaków – znakiem odległej ojczyzny. To podczas tej wyprawy „krzyż przez niego nakreślony z Sachalinu nad wodami Pacyfiku w kierunku San Francisco zamykał krąg przepowiadanej z Rzymu ÂŤcałemu światu Âť Ewangelii” (W. Meysztowicz). Upominał się m.in. o polskie szkoły; u władz szybko zyskał opinię „nieprawomyślnego”. Ugruntował ją podczas odbytej w 1910 r. z polecenia nowego metropolity, abp. Wincentego Kluczyńskiego (1847–1917), kolejnej wizytacji pasterskiej, tym razem diecezji mińskiej, której metropolita mohylewski był administratorem apostolskim. Wizytacja została przerwana; do władz wpłynęły donosy, że biskup nie odmawia modlitw za cara, zezwala na polskie demonstracje. Najsurowsze represje spotkały bp. Cieplaka w 1911 r. podczas wizytacji pasterskiej Rosji centralnej – otrzymał zakaz ich przeprowadzania. Wybuch Wielkiej Wojny latem 1914 r. zbiegł się z rezygnacją abp. Kluczyńskiego z rządów archidiecezją mohylewską. Objął je bp Cieplak w charakterze wikariusza kapitulnego. Stanął wobec trudnych wyzwań: napływu uchodźców, rannych, kalek z terenów działań wojennych. Prezesował Towarzystwu Pomocy Ofiarom Wojny i Komitetowi Obywatelskiemu. Redagował memoriały do władz dotyczące praw Kościoła katolickiego, organizował sieć instytucji samopomocowych. Angażował się w sprawy polskie: modlitwą, patriotycznymi kazaniami, wspieraniem służących rodakom inicjatyw. Wielkie nadzieje na rozkuwanie krepujących Kościół więzów wiązał z rewolucją lutową 1917 r., obaleniem caratu, powstaniem demokratycznego rządu Kiereńskiego. „Wszędzie chciałem być totus” – tak wspominał tamten czas. Pracował w Komisji Likwidacyjnej do spraw Królestwa Polskiego, w Komisji Wyznaniowej, która miała opracować nowe ustawodawstwo w tym zakresie. „No i dzięki naszym wysiłkom zdobyliśmy wolność dla Kościoła, jakiej by nam każdy kraj mógł pozazdrościć”. Nie krył radości z osiągniętego sukcesu, okazało się wkrótce – krótkotrwałego. W październiku 1917 r. nastąpił przewrót bolszewicki, w ślad za nim krwawa wojna domowa. W grudniu 1917 r., bp Cieplak przekazał rządy nowemu metropolicie, abp. Edwardowi Roppowi.

Biskup Wojska Polskiego w Rosji

Biskup Cieplak odegrał kluczową rolę w organizacji duszpasterstwa wojskowego w polskich formacjach wojskowych, które poczęły zawiązywać się na terenie Rosji po powstaniu Rządu Tymczasowego. Wynikało to z faktu, że jurysdykcji arcybiskupów mohylewskich podlegali katoliccy kapelani wojskowi na terenie Rosji (z wyjątkiem kapelanów na Kaukazie i w Odessie podporządkowanych biskupowi diecezji tyraspolskiej). To bp Cieplak udzielał im misji kanonicznej do posługi kapelańskiej. To on skierował pięciu kapelanów do formującej się w rejonie Kijowa 1 Dywizji Strzelców. Szczególną uwagą darzył I Korpus Polski gen. Józefa Dowbora-Muśnickiego, największą, liczącą ponad 20 tys. żołnierzy formację zbrojną w Rosji. Dobrze wiedział, że w tamtych trudnych warunkach ideowego chaosu i rewolucyjnego zamętu „kapelan był nie tylko administratorem sakramentów św., ale także czynnikiem najpoważniejszym uświadomienia narodowego”. 27 września 1917 r. przed frontem oddziałów I Korpusu Polskiego odczytano tekst biskupiego błogosławieństwa, które kończyło życzenie „zdobycia tego, co w sercach waszych spoczywa – wolności dla ziemi i narodu naszego”. Zaakceptował projekt organizacji służby duszpasterskiej w I Korpusie. Mianował dwóch pierwszych księży dziekanów: Antoniego Niewiarowskiego (3 dywizja piechoty) i Tadeusza Jachimowskiego (1 dywizja strzelców) – późniejszego kanclerza Biskupiej Kurii Polowej i naczelnego kapelana AK. Rozpoczęte przez bp. Cieplaka dzieło organizacji polskiego duszpasterstwa wojskowego w Rosji zwieńczył nowy metropolita, ks. abp Edward Ropp, mianując ks. Jana Pajkerta generalnym dziekanem Polskich Sił Zbrojnych na Wschodzie. To bp Cieplak 14 października 1917 r. w kościele maltańskim w Petersburgu odprawił Mszę św. i wygłosił płomienne kazanie podczas uroczystego obchodu setnej rocznicy zgonu Tadeusza Kościuszki. Po raz pierwszy w stolicy Rosji wzięły w nim udział oddziały wskrzeszonego Wojska Polskiego. „Wzruszającym był moment, kiedy ks. biskup zaintonował Święty Boże, a lud polski w mundurach żołnierskich, już z odznakami formacji polskich, podchwycił chórem tę pieśń błagalną, tak związaną z naszą dolą porozbiorową, tak ufną w miłosierdzie Boże” (ks. Franciszek Rutkowski, Arcybiskup Jan Cieplak…, 1934). Wdzięczna żołnierska brać poczęła obdarzać bp. Cieplaka tytułem pierwszego biskupa Wojska Polskiego w Rosji. Dowborczycy pamiętali o swym biskupie w godzinie pożegnania. Trzymali wartę przy jego trumnie, tworzyli asystę w jej drodze na miejsce wiecznego spoczynku.

Paść winien Cieplak

Wiosną 1919 r. abp Ropp został aresztowany, a w listopadzie 1919 r. deportowany do Polski. Biskup Cieplak znów stanął na czele archidiecezji mohylewskiej, tym razem w charakterze wikariusza generalnego. 29 kwietnia 1919 r., papież Benedykt XV mianował go arcybiskupem tytularnym. Był więc najwyższym rangą hierarchą katolickim w Rosji. „W straszliwych czasach rewolucji, chaosu i gwałtu, szerzących się epidemii i głodu, robił co mógł, by bronić wiary i praw Kościoła” (ks. Czesław Falkowski). Po zdobyciu przez bolszewików pełni władzy zbliżał się czas rozprawy z Kościołem, i religią – „opium dla ludu”. Zapowiadał to dekret o nacjonalizacji świątyń, konfiskacie przedmiotów kultu i kosztowności, zakazie nauczania religii, całkowitym podporządkowaniu Kościoła władzy państwowej. Pełnienie biskupiej misji stawało się coraz trudniejsze. Abp Cieplak dwukrotnie (1920 i 1922) był na krótko aresztowany. Na początku marca 1923 r. wraz z 14 księżmi został wezwany do Moskwy. Po kilku dniach wszyscy zostali aresztowani. 21 marca 1923 r. stanęli przed Najwyższym Trybunałem Rosyjskiej Socjalistycznej Federacyjnej Republiki, oskarżeni o podżeganie do kontrrewolucji „przez zabobon”. Rozprawa odbywała się w sali Domu Związkowego, wypełnionej po części przez komsomolską młodzież, hałaśliwą, wrogo nastawioną do podsądnych. Postacią numer jeden procesu był abp Cieplak. Nie miał co do tego wątpliwości prokurator Kyrylenko: „Paść winien Cieplak, aby wiedziano, że nie ma nikogo, kto by stał tak wysoko, żeby go nie mogła dosięgnąć sprawiedliwość sowiecka”. Abp Cieplak „usłyszawszy, że Kyrylenko domaga się dla niego kary śmierci, zdawał się być odmłodzony. W swej długiej czarnej sukni przepasanej fioletowym pasem, był księciem Kościoła, głową wszystkich katolików w Rosji” (F. Rutkowski). 25 marca zapadł wyrok: abp Cieplak i jego najbliższy współpracownik, ks. prałat Konstanty Budkiewicz, proboszcz kościoła św. Katarzyny w Petersburgu, zostali skazani na karę śmierci, pozostali na kary więzienia. Po ogłoszeniu wyroku Arcybiskup ze spokojem i godnością pobłogosławił obecnych. Wyrok odbił się szerokim echem w wolnym świecie. Do Moskwy poczęły napływać rezolucje, protesty, petycje. Rząd polski i Stolica Apostolska zwróciły się do Lenina w interesie skazanych. Pod presją światowej opinii publicznej władze sowieckie ugięły się, ale tylko połowicznie. Wyrok na ks. Budkiewiczu został wykonany. Abp Cieplak ocalał. Kara śmierci została zamieniona na 10 lat więzienia. Wyrok odsiadywał w moskiewskich więzieniach Butyrkach i Łubiance. W kwietniu 1924 r. zawieziono Arcybiskupa na dworzec, wsadzono pod konwojem do pociągu. Kiedy po dłuższym czasie, po zmroku, pociąg się zatrzymał, nakazano mu, aby wysiadł, oznajmiając, że jest wolny. Był przekonany, że za chwilę padnie strzał. Tak się jednak nie stało. Majaczące z daleko światełko okazało się światłem ocalenia – łotewską graniczną strażnicą. Z Rygi prowadziła droga do Polski. Wcześniej pobiegła ku niej wieść o wyjściu z domu niewoli abp. Cieplaka. Na trasie podróży witały go tłumy, w Warszawie – była to Niedziela Palmowa – nuncjusz apostolski abp Lorenzo Lauri, dostojnicy kościelni, władze Rzeczypospolitej. A potem była Jasna Góra. Modlitwa wdzięczności przed obliczem Królowej Polski – za wybawienie.

Pierwszy metropolita wileński

W maju 1924 r. na wezwanie Piusa XI abp Cieplak udał się do Rzymu. Witany był z niezwykłym szacunkiem. Papież przyjął go na prywatnej audiencji. Polecił, aby opracował relację o stanie Kościoła w ogarniętej bolszewickim szaleństwem Rosji, o swej biskupiej, cierniowej drodze. Jesienią 1925 r. na zaproszenie Polonii wyjechał do Stanów Zjednoczonych. Witało go tam, świadka prześladowań Kościoła w królestwie antychrysta, ponad 200 księży i ok. 10 tys. osób. Przyjął Prezydent Alvin Coolidge. Arcybiskup wyruszył na szlak triumfalnej podroży: odwiedził ok. 400 kościołów, wygłosił – świetny mówca – ok. 800 kazań i przemówień. Podczas niej nadeszła wieść z Rzymu: Pius XI 14 grudnia 1925 r. mianował abp. Jana Cieplaka arcybiskupem metropolitą wileńskim – pierwszym pasterzem nowej polskiej metropolii, ustanowionej 28 października 1925 r. na mocy bulli Piusa XI Vixdum Poloniae Unitas. Na wieść o nominacji Prezydent Stanisław Wojciechowski odznaczył abp. Cieplaka Wielką Wstęgą Orderu Polonia Restituta. Nie doczekał dnia ingresu do archikatedry wileńskiej, zaplanowanego na dzień 25 marca 1926 r. – uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Zmarł 17 lutego 1926 r. w Passaic w stanie New Jersey, w wyniku zapalenia płuc. 16 marca Wilno, „miasto miłe”, zgotowało swemu pierwszemu metropolicie wspaniały pogrzeb. Szli w nim biskupi obu obrządków: łacińskiego i greckokatolickiego, zastępy duchowieństwa, Prezydent Stanisław Wojciechowski, przedstawiciele rządu, generalicja, weterani korpusów polskich w Rosji, tysiące wiernych. Mszę św. celebrował arcybiskup wygnaniec Edward Ropp, egzekwie przy trumnie zmarłego odprawili kolejno biskupi dwóch obrządków: abp Julian Nowowiejski, biskup płocki i bp Jozafat Kocyłowski, greckokatolicki biskup przemyski; po latach męczennicy za wiarę, ofiary III Rzeszy i Związku Sowieckiego, wyniesieni przez św. Jana Pawła II do chwały błogosławionych. Żegnano pasterza, „któremu dopiero po zgonie sądzono znaleźć się wśród owiec swoich i z nimi na zawsze pozostać” (bp Michał Godlewski). W lipcu 1929 r. w archikatedrze wileńskiej został poświęcony pomnik nagrobny i epitafium pierwszego metropolity wileńskiego, dzieło wybitnego rzeźbiarza, profesora Uniwersytetu Stefana Batorego, Bolesława Bałzukiewicza: abp Cieplak wyobrażony został w stroju pontyfikalnym, z pastorałem w lewej ręce i krzyżem w ręce prawej, wzniesionym ku górze w geście błogosławieństwa. Tekst epitafijny kończyły słowa: „Mąż głębokiej wiedzy, silnej wiary, wielki miłośnik Kościoła i Ojczyzny, miłosierny względem ubogich i cierpiących”.

***

23 czerwca 1952 r. przed diecezjalnym Trybunałem Wikariatu Miasta Rzymu rozpoczął się proces beatyfikacyjny abp. Cieplaka, na którego zapoczątkowanie zezwolił swoim wstępnym aktem Pius XII. Za pontyfikatu Pawła VI proces został wstrzymany. W archikatedrze wileńskiej nie ma już pomnika i epitafium abp. Jana Cieplaka. Zostały usunięte jak wiele pamiątek z polskich czasów tego miasta. Ale pamięć o Słudze Bożym nie gaśnie. W przededniu 90. rocznicy jego śmierci w różnych miejscach naszej ojczyzny i świata rozbrzmiewa modlitwa o jego beatyfikację i o łaski za jego wstawiennictwem: „Panie Jezu Chryste, Któryś słudze Twemu Janowi udzielił męstwa w znoszeniu dla Imienia Twego głodu, więzienia i prześladowań, na Twoje święte rany, prosimy, abyś przybliżyć raczył chwilę zaliczenia sługi Twojego w poczet błogosławionych i świętych. Amen”.

Jędrzej Łukawy, Nasza Służba, 3/2016



Autor: Redakcja | 09/03/2016
Komentarze
#1 | Zygmunt dnia 10.03.2016 12:10
sprostowanie dotyczące osierocenia :
Jan Cieplak, syn Jacentego i Julii z Bugajskich, przyszedł na świat 17 sierpnia 1857 r. w Dąbrowie Górniczej w Polsce (wówczas pod zaborem rosyjskim) . Został ochrzczony w kościele pw. św. Trójcy w Będzinie. W trzecim roku życia zmarła mu matka, przy porodzie kolejnego dziecka. Ojciec ożenił się ponownie, zaś małego Jasia oddał na wychowanie babce Katarzynie Bugajskiej – prostej kobiecie o wielkim i szlachetnym sercu, z którą chłopiec czuł się mocno związany.
Chłopiec wychowywał się u babki Katarzyny Bugajskiej w Gołuchowicach. Kształceniem Jana zajął się brat nieżyjącej matki, ks. Jan Bugajski, proboszcz w Krasocinie w powiecie włoszczowskim. W 1861 r. dziecko trafiło na plebanię, gdzie pod opieką księdza uczyło się pisać i czytać.
Jego śmierć uniemożliwiła Janowi wstąpienie do seminarium w Kielcach, stało się to możliwe dopiero dzięki funduszom uzyskanym podczas zbiórki pieniężnej zorganizowanej przez ks. Walentego Khauna, proboszcza z Minogi w powiecie olkuskim.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney