Czytanie na dziś

Zielony Ring Przemszy

Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak


Czesław Ryszka: MISJA POLSKI I POLAKÓW

21 maja br. będzie odczytany w kościołach list polskich biskupów, w którym wzywają wiernych do podjęcia orędzia z Fatimy i praktykowania nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca. W liście czytamy w nim: „Kto pragnie przyjąć orędzie fatimskie, niech nie lęka się wstąpienia na drogę ewangelicznej odnowy życia, pokuty i modlitwy wynagradzającej za nawrócenie błądzących. Przyjęcie orędzia z Fatimy wyraża się ponadto we włączeniu się w odprawianie pierwszych sobót miesiąca”.



To pierwsza tego rodzaju odezwa całego polskiego episkopatu, podkreślająca wagę praktyki nabożeństwa pierwszych sobót miesiąca, o którego rozpowszechnienie prosiła podczas objawień Matka Boża, a o jego zatwierdzenie wielokrotnie starała się u kolejnych papieży s. Łucja z Fatimy. Wiadomo już, że 6 czerwca zostanie odnowiony Akt poświęcenia naszej Ojczyzny Niepokalanemu Sercu Maryi na Krzeptówkach w Zakopanem, a jego ponowienie planowane jest we wszystkich diecezjach, parafiach i rodzinach w święto Narodzenia Matki Bożej – 8 września br.
Piszę o tym, ponieważ mamy dzisiaj w Polsce może już ostatnią szansę, aby wypełnić obietnicę daną św. Janowi Pawłowi II w Zakopanem, 6 czerwca 1997 r., w hołdzie górali: „Przyrzekamy, jak ten krzyż na Giewoncie, mocno trwać w wierze i tradycji chlubnej przodków naszych, a Ślubów Jasnogórskich Narodu Polskiego dochować”. Piszę świadomie: ostatnią szansę, ponieważ widać, jak podrażnione są moce zła wszelkim dobrem, jakie dzieją się w naszym kraju.
Ale i niebo nam sprzyja: stulecie objawień fatimskich, trzechsetna rocznica koronacji wizerunku Matki Bożej Jasnogórskiej, 140 rocznica objawień w Gietrzwałdzie – jedynych w Polsce zatwierdzonych przez Kościół, a wcześniej 1050 rocznica Chrztu Polski, Światowe Dni Młodzieży z papieżem Franciszkiem, Akt przyjęcia Chrystusa za Pana i Króla dokonany w Łagiewnikach 19 listopada 2016 r., nieprzypadkowo zbiegają się w obecnym czasie. Za słowami papieża Franciszka, świat jest na granicy wojny, „już mamy trzecią wojnę w kawałkach” – powiedział. 3 maja błogosławiąc Polsce, papież Franciszek odniósł się także do polskich dobrych przemian.
Dlatego wracając myślą do nabożeństwa pierwszych pięciu sobót miesiąca, od jego upowszechnienia – według s. Łucji - zależą losy świata. Czyli to nabożeństwo jest wybranym przez Boga środkiem okazania światu miłosierdzia, o czym s. Łucja pisała 20 czerwca 1939 r.: „Najświętsza Maryja Panna obiecała odłożyć bicz wojny na później, jeśli to nabożeństwo będzie propagowane i praktykowane”. Nie było. Data listu mówi sama za siebie: wkrótce wybuchła druga wojna światowa.
Innymi słowy, znając i praktykując nabożeństwo pierwszych sobót, możemy zmienić bieg historii: zażegnać wojny, utrwalić pokój, utwierdzić w świecie Boży ład. Stąd nie musimy przyglądać się bezradnie działaniom polityków wielkich mocarstw, wszelkim manipulacjom tych, którzy rządzą światem. Przez praktykowanie tego nabożeństwa, to my decydujemy o naszych losach. Czyż nie tak było po zawierzeniu Rosji i świata Niepokalanemu Sercu Maryi, 25 marca 1984 r.?
Przypomnę, że św. Jan Paweł II, wielki apostoł Fatimy i Bożego miłosierdzia, wspomnianym zawierzeniem, które uczynił przed Matką Bożą Fatimską na stopniach bazyliki św. Piotra w Rzymie, uruchomił lawinę przemian w Europie i świecie. Dodam za słowami s. Łucji – o czym mało się mówi - wówczas „przeżywaliśmy jeden z najbardziej krytycznych momentów historii ludzkości, kiedy wielkie mocarstwa, wrogie względem siebie, planowały przygotowania do wojny nuklearnej (atomowej), która zniszczyłaby świat…” (Siostra Łucja, „Przesłanie z Fatimy”, s. 55-56).
Jan Pa¬weł II w ho¬mi¬lii na Krzep¬tów¬kach w 1997 r. podkreślił, że „Orę¬dzie fa¬tim¬skie tchnie mi¬ło¬ścią Ser¬ca Mat¬ki, któ¬re jest za¬wsze otwar¬te dla dziec¬ka, nie¬ustan¬nie mu to¬wa¬rzy-szy, za¬wsze o nim my¬śli, na¬wet wte¬dy, gdy dziec¬ko scho¬dzi na bez¬dro¬ża i sta¬je się mar¬no-traw¬nym sy¬nem”. Podobnie też będąc w Ła¬giew¬nikach, 17 sierp¬nia 2002 r., apelował do Polaków, aby każ¬dy z nas czer¬piąc od Matki Miłosierdzia, a zarazem z ogni¬ska Bo¬że¬go Mi¬ło-sier¬dzia, był tą iskrą, która ma przygotować świat na ostateczne przyjście Chrystusa.

Skoro ta iskra Bożego miłosierdzia wyszła z Polski, nie możemy być tylko jej kibicami, tyl¬ko mówić o niej, bo wtedy nigdy by nie roz¬pa¬liła się pło¬mie¬niem, jej świa¬tło nie zajaśniałoby światu. Dzię¬ki od¬wo¬ła¬niu się do orędzia fatimskiego, do orędzia o Bo¬żym Mi¬ło-sier¬dziu, ma¬my moż¬li¬wość oca¬le¬nia ludz¬ko¬ści od grożących klęsk oraz nie¬szczęść. Fatima i Łagiewniki dowodzą, że za¬nim Bóg przyj¬dzie ja¬ko spra¬wie¬dli¬wy Sę¬dzia, pra¬gnie oka¬zać się do¬brym, ko¬cha¬ją¬cym Oj¬cem. (Niedziela, Prosto i jasno nr 21/2017)



Autor: Redakcja | 18/05/2017
Komentarze
Brak dodanych komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Nick:

Kod potwierdzający:


Wpisz kod potwierdzający:

Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony

Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Brak ocen. Może czas dodać swoją?