Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Welcome to Jan Kiepura Katowice – Pyrzowice Airport

Przed paroma dniami w „Gazecie Wyborczej” wysunięto kilka propozycji patronatu nad Portem Lotniczym Katowice – Pyrzowice. Są pośród nich: Godula (przemysłowiec), Korfanty (polityk), Szymanowski (kompozytor) i Kiepura (śpiewak).



Śląskie środowisko muzyczne (zwłaszcza Akademia Muzyczna w Katowicach) forsuje kandydaturę Karola Szymanowskiego i jest to bardzo ważny akces. Dorobek kompozytorski Karola Szymanowskiego stawia go w panteonie największych, obok Witolda Lutosławskiego kompozytorów polskich XX w. Sam byłem nim zafascynowany w młodości, jego Etiudą b-moll na fortepian czy dyrygując „Pieśniami Kurpiowskimi” chórem na egzaminie dyplomowym. Jedną z nich „A chtóz tam puka” jeszcze dziś po 25 latach mógłbym poprowadzić. Problem jednak polega na tym, że Szymanowski czy Moniuszko są znani głównie w Polsce. Przeciętny bywalec koncertów filharmonicznych w świecie zapytany o polskiego kompozytora wymieni z pewnością Chopina, bardziej wyrobieni Pendereckiego czy Lutosławskiego. A Szymanowskiego tylko nieliczni…



W 1979 roku kilka przedwojennych konserwatoriów muzycznych posiadających największe osiągnięcia w zakresie dydaktycznym (przemianowanych na państwowe wyższe szkoły muzyczne w 1945 roku) otrzymały wyższy status – akademii muzycznych ale powstał problem nadania im patronatu. Akademia Muzyczna w Warszawie (od roku jedyny w Polsce uniwersytet muzyczny, czyli najwyższy stopień akademicki) otrzymała patronat Fryderyka Chopina, co jest naturalne. Nazwisko Karola Szymanowskiego nie brał nikt pod uwagę, choć był pierwszym jej rektorem w II R.P. (nawiasem mówiąc ich strona internetowa pomija ten fakt!). Akademia Muzyczna w Krakowie patrona nie otrzymała, choć mógłby nim być Władysław Żeleński, której podstawy tworzył tak jak Feliks Nowowiejski w Poznaniu. Natomiast Państwowa Wyższa Szkoła Muzyczna w Katowicach otrzymała „ni to z gruszki, ni z pietruszki” patronat Karola Szymanowskiego. Właśnie zbliżała się 100-letnia urodzin Szymanowskiego, do której Ministerstwo Kultury i Sztuki PRL przygotowywało się z pieczołowitością, wydano komplet dzieł Szymanowskiego zarówno na płytach jak w edycjach nutowych. Brakowało natomiast solidnego patronatu, nie licząc kilku średnich szkół muzycznych im. Szymanowskiego, do jednej z których uczęszczałem, co podkreślam z dumą. Wybór padł więc na Akademię Muzyczną w Katowicach, co w świecie polityki nazywa się spadochroniarstwem; nie na Akademię Muzyczną w Warszawie, której widocznie był jako pierwszy rektor „niegodny” (czyżby z racji orientacji seksualnej lub „podpadnięcia” rosyjskiemu baletowi?), nie na Kraków, gdzie za swoich „Harnasi” otrzymał doktorat honoris causa ani Bydgoszcz, gdzie mieszkał. Wybór padł na Katowice w których nigdy nie był i przez które nawet nie przejeżdżał w drodze z Warszawy do Zakopanego, gdzie mieszkał w swojej ukochanej „Atmie”.



Zatem czyj patronat Port Lotniczy Katowice – Pyrzowice ma nosić? Pozostałe kandydatury (Godula, Korfanty) są nie do przyjęcia. Prowincjonalne z punktu widzenia przeciętnego „obywatela świata” lądującego w Pyrzowicach, trącące silnie lokalną egzotyką. Jest jeszcze kandydatura Św. Jacka. Wydźwięk jej jest taki: „Welcome to St. Jack Airport Katowice – Pyrzowice” czyli mniej więcej jak lądowalibyśmy na lotnisku w Teheranie gdzie powitają nas „Welcome to Imam Khomeini Airport”. Większych różnic nie widzę. Polskie lotniska mają lepszych lub gorszych patronów: Warszawa (im. Fryderyka Chopina), Kraków (im. Jana Pawła II) czy Gdańsk (Lech Walesa Airport) nie mogą budzić żadnych wątpliwości, jeżeli w odniesieniu do tego ostatniego Lech Wałęsa wyraził zgodę na pisownię swego nazwiska bez polskich znaków diakrytycznych. Nieco zabawnie brzmią patronaty lotnisk w Poznaniu (im. Henryka Wieniawskiego) genialnego co prawda skrzypka, tyle że hulaki, hazardzisty i utracjusza. Lotnisko im. Mikołaja Kopernika we Wrocławiu brzmi jeszcze bardziej dziwnie. Mieszkałem w tym mieście jakiś czas, ale jakoś nie zauważyłem tam śladów wielkiego polskiego astronoma. A swoją drogą pod czyim wezwaniem będą lotniska w Lublinie, skąd Wieniawski pochodził o Toruniu nie wspominając.



Ad rem. Jan Kiepura pięknie wpisuje się nie tylko w naszą śląsko – zagłębiowską lokalność, bo był obywatelem świata, ale też wspaniale promował nasz region. Nasz region? „Chłopak z Sosnowca” ale czyżby tylko z Sosnowca? Jego ojciec co wieczór przemierzał drogę pociągiem bądź tramwajem z Targowej w Sosnowcu do Teatru Śląskiego w Katowicach (był tam skrzypkiem). Gdy brał ślub z Martą Eggerth, miłością swego życia, miało to miejsce w Katowicach a nie w Sosnowcu. „Marta Eggerth, Jan Kiepura” połączeni przez Koczura!” – krzyczały dzieciaki na ulicach (Koczur to urzędnik Stanu Cywilnego w Katowicach). Pewnie, jak każdy artysta miał swoje wyskoki. Gdy przyjechał do kraju w latach 60-tych pokazali mu „pekin”, czyli Pałac Kultury w Warszawie, powiedział wtedy, że w Ameryce stać go na lepsze. Nigdy jednak nie wypierał się polskości.



Patronat lotniska jest czymś wyjątkowym, oto lądujesz gdzieś np. na lotnisku Franz Joseph Strauss w Monachium i już wiesz, że to nie o „tego” Straussa od walców chodzi. Ale gdy lądujesz na lotnisku im. Johna Lennona w Liverpoolu przed którym stoi oryginalna „Yellow Submarine” wiesz doskonale, że jesteś w mieście Beatels’ów. Gdy samolot ci się spóźni, możesz posłuchać ich muzyki a w sali odlotów stoi biały fortepian, na którym grał Lennon i możesz skorzystać z niego bez problemu, gdy umiesz grać choć trochę.



Lotnisko dla osób po raz pierwszy przyjeżdżających do danego kraju musi być przyjazne. Gdy z głośników na lotnisku w Pyrzowicach usłyszymy „Brunetki, blondynki” z charakterystycznym szumem starej płyty a turyści niemieccy „Oh, Braun, oh Blond” gdy wyląduje samolot „Lufthansy”, czy lepiej nie możemy promować polskość tego skrawka Europy? Skończmy zatem z tymi dziwnymi kandydaturami i podejmijmy lobbing rozumiany w jak najlepszym tego słowa znaczeniu na rzecz Jana Kiepury. Rozpoczął go właśnie poseł Jarosław Pięta, tylko przyklasnąć tej inicjatywie.



Krzysztof Korn










Autor: Krzysztof Korn | 23/11/2008
Komentarze
#1 | Legniczanka J .E. dnia 28.11.2008 22:03
Panowie WSTYD ,naprawdę można spokojnie. BĘDZIE KIEPURA mówi WAM TO KOBIETA
#2 | ludek dnia 26.11.2008 09:11
Podszywanie a popieranie słusznej inicjatywy to dwie różne sprawy.Szkoda,że niektórzy tego nie pojmują .Lata przyzwyczajeń ??
#3 | ludwik dnia 26.11.2008 07:03
Pięta zawsze podszywa się pod nie swoje pomysły, aby tylko zaistnieć !!!
#4 | lis dnia 25.11.2008 19:50
rany boskie sami wariaci, pięta trzyma rzepkę, piętę trzyma korn a korna dudała i te komentarze że jaki cudowny tekst i że jaki wspaniały autor a w między czasie pan wieczorek zza węgła o górce i maczkach.rany boskie kto wam pomoże
#5 | winyl dnia 25.11.2008 13:20
Tekst jest słuszny i w słusznej sprawie, ale ma jedną wadę. To nie Pan Pięta jest jego autorem...
#6 | mieszkaniec dnia 25.11.2008 10:28
Proponuje to pismo przesłać do Gazety Prawnej.
#7 | ludek dnia 25.11.2008 09:21
Jak najbardziej popieram !
Proszę przesłać do GW.W dzisiejszych czasach żeby z takim stanowiskiem i taką SPRAWĄ nie zaznajomić szerszej opinii społeczeństwa uważam za niedopuszczalne.
Powinni to opublikować !
#8 | jogurt z malinami dnia 25.11.2008 09:03
DO REDAKCJI!!!
Ma nadzieję że artykuł Pana Krzysztofa został przesłany do redakcji GW jako głos w dyskusji.
Jeśli nie należy to jak najszybciej zrobić!
Tekst i postawione w nim tezy rewelacyjne!
Widać ogromną wiedzę autora o świecie!
To ważny i mądry głos, który dobrze by nas reprezentował w dyskusji!
PROSZĘ GO PRZESŁAĆ DO REDAKCJI GW>
jeśli go nie opublikują to już więcej nie kupię tej gazety.
#9 | anonim dnia 25.11.2008 08:23
Osoba pełniąca funkcje publiczne
r11; osoba, której działalność związana jest z pełnieniem publicznych funkcji i wykonująca zadania związane z wykorzystaniem środków publicznych.
Tajemnica służbowa
r11; informacja podlegająca ograniczeniu w udostępnieniu ze względu na ochronę ważnej i uzasadnionej tajemnicy powstałej w trakcie wykonywania określonej pracy, której zadaniem jest ochrona innego ważnego dobra prawnie chronionego (np. tajemnica notarialna, adwokacka, bankowa, ubezpieczeniowa, lekarska).

Informacja publiczna o radcach prawnych zatrudnionych przez jednostkę zamorządu terytorialnego.
Sygnatura: IV SA/Gl 20/08
Sąd: Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach
Data: 2008-04-08
Treść orzeczenia zakładka PMF


#10 | poinformowany dnia 25.11.2008 07:50
W maczkach pracował młody ambitny a obecny radca prawny prezydenta.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney