Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Niesamowita historia parafii św. Barbary w Będzinie - Koszelewie

Parafia św. Barbary DM w będzińskiej dzielnicy Koszelew to najstarsza, po parafii Świętej Trójcy, wspólnota parafialna Będzina. Została erygowana 70 lat temu, dokładnie 1 września 1938r. Mimo że osiągnęła już „swoje” lata, to z wielu powodów można powiedzieć, że jest młoda i panuje tam wiosna, wiosna lokalnego kościoła.



Kościół, a właściwie kaplica ku czci św. Barbary, został urządzony w budynku zbornym i biurowym dawnej kopalni „Paryż”, wybudowanym w 1890 r. przez Towarzystwo Włosko-Francuskie. Ma więc już prawie 120 lat. Trwają starania o jego wpis na listą zabytków.



Przed kościołem stoi charakterystyczny posąg św. Barbary, od niedawna miejsce pamięci narodowej, upamiętniający 13 osób pracowników Głównych Warsztatów Dąbrowskich Zakładów Naprawczych, którzy zginęli w latach okupacji w obozie zagłady w Oświęcimiu.



Figura św. Barbary przed kościołem św. Barbary w Będzinie - Koszelewie


Parafia należy do najmniejszych w całej Diecezji. Liczy zaledwie około 1500 mieszkańców. Staraniem jej proboszcza ks. Kan. Stanisława Sarowskiego, weszła w ostatnich latach w posiadanie relikwii głównych patronów Polski, męczenników: pierwszego patrona Polski - św. Wojciecha BM, Św. Stanisława BM i „ostatniego” patrona Polski św. Andrzeja Boboli (został nim w 2002 r.).



Najpierw w maju 2007 roku Parafia wzbogaciła się o relikwie św. Stanisława BM, które, jak wiemy, spoczywają w katedrze na Wawelu. W tym samym roku w sierpniu ks. Proboszcz Sarowski wszedł w posiadanie relikwii św. Andrzeja Boboli, które pochodzą z warszawskiego kościoła oo. Jezuitów. Pod koniec listopada kościół, za osobistym wstawiennictwem ś.p. ks. Biskupa Adama Śmigielskiego, otrzymał relikwie św. Wojciecha. Pochodzą one, jak wiadomo, z Katedry Gnieźnieńskiej. Relikwie, maleńkie cząsteczki doczesnych szczątków świętych, znajdują się w pięknych relikwiarzach. Są wystawiane przy okazji większych uroczystości religijnych. Święci polscy męczennicy uwidocznieni są też w oknach kościoła w postaci pięknych witraży. W odnowionym, zabytowym ołtarzu głównym znajduje się wizerunek patronki kościoła św. Barbary.




W kościele od początku obecna jest kopia obrazu Matki Bożej Częstochowskiej, w obecnej formie od połowy lat pięćdziesiątych.




Dekretem Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, wydanym 25 października 2008r., zezwolenio na koronacje tego obrazu na prawach papieskich.


Dekret podpisali: Prefekt Kongregacji, J.E. Kardynał Francis Arinze oraz J.E. Abp Albert Malcolm Ranjith, Sekretarz Kongregacji. Ksiądz Kanonik Stanisław Sarowski, proboszcz parafii odebrał go z rąk ks. Józefa Treli, sekretarza Nuncjatury Apostolskiej w Warszawie podczas specjalnej wizyty w Nuncjaturze Apostolskiej w Warszawie. Miało to miejsce w dniu 21 listopada 2008 r. Miałem szczęście mu towarzyszyć w tej wizycie. Pewnie pierwszej i ostatniej.

W drodze powrotnej dekret trzymałem cały czas w torbie na kolanach. Było bardzo niebezpiecznie, bo załamała się pogoda i warunki na drodze były wręcz fatalne, padał mokry śnieg, były ślisko. Dzięki Bogu udało się szczęśliwie dojechać.


Dekret obecnie znajduje się w sosnowieckiej Kurii. Wkrótce, po jego przetłumaczeniu na język polski, zostanie on ogłoszony w specjalnym okólniku i trafi do rąk wszystkich księży w diecezji. Po wyborze nowego biskupa sosnowieckiego, obecnie nie wiadomo dokładnie jeszcze kiedy to nastąpi, odbędą się już z Jego udziałem, uroczystości koronacyjne, na które czeka wspólnota parafialna i cała Diecezja.




Ksiądz Proboszcz chciałby, żeby kościół stał się kościołem sanktuarium polskich męczenników. Wiem, że stara się o relikwie św. Jadwigi Królowej. W dalszych planach ma sprowadzenie relikwii ks. Popiełuszki, kard. Wyszyńskiego, a może i Jana Pawła II. Matka Boska Częstochowska pewnie będzie mu w tych staraniach towarzyszyć i sprzyjać.



Piotr Dudała



zdjęcia: Krzysztof Kozieł











Autor: Piotr Dudała | 03/12/2008
Komentarze
#1 | alicja dnia 04.09.2016 16:55
Parafia niesamowita ,ale niesamowity jest tez ksiądz Stanisław.
Trafiłam do parafii 5 lat temu ,gdy załatwiałam pogrzeb siostry.
Od tego czasu chętnie jeżdżę tam na msze sw 3-4 razy w roku.
Podziwiam zaangażowanie księdza. Słucham chętnie kazań,które trafiają do mnie.Ks Stanisłąw potrafi przełożyć słowo Boże na bardziej prosty język.
Widzę ,ze parafia ma wielu potrzebujących,wolę więc tam zamówić mszę św, tam zabieram opłatek na stól świąteczny,świece Caritasu na święta,czy chlebek na Wielkanoc.
Tu czuję,ze jestem bliżej Pana Boga,mogę się skupić,pomodlić przy obrazie Matki Bożej Częstochowskiej ...Ks.Stanisłąw nie politykuje ,z wielkim zaangażowaniem wykonuje swoją posługę kapłańska.

To miejsce ma swój urok , atmosferę i księdza ,który z wielką determinacją pochyla się nad losem każdego człowieka.
W mojej parafii trwa "wyścig o wystrój kościoła jego otoczenia .
Jeszcze całkiem dobre ławki wymienia się na droższe,wygodniejsze, ściany odnowione ,piękne drogie ,bukiety przy ołtarzach , nowe okna,nowy dach ,nowe oświetlenie ,hojni parafianie,prześcigający się w zamawianiu mszy , liczne rzesze ministrantów ,wszystko utrwalone na filmikach .Parafia pięknieje,ale ja czuję się tam bardziej gościem niż u siebie .Ciągłe sprawozdania proboszcza ,ile juz dał zadatku na coś ,ile jeszcze potrzebuje ...... Parafia rozkwita,a ja czuję się coraz bardziej obco tam.Nie sztuka dbać o Kościół ,gdy jest się w dużej , bogatej parafii.
Przychodzę do domu po mszy i w głowie mam sprawozdania finansowe naszego proboszcza ,owszem jest bardzo dobrym gospodarzem ,ale co mi z tego. Materialne dobra przyćmiewają słowo Boże.W głowie mam utyskiwania,ze ludzie stawiają buty na klęczniku,ze ktoś oparł się o ścianę i jest brudna ,ze mało osób przyszło na dni uwielbienia ....

Ks,Stanisław podziękował dziś za bukiecik żywych róz przed ołtarzem,powiedział :"zapomnij o tym co było,jeśli wybaczyłeś i nie wracaj do tego". Skup sie na tym co najważniejsze, zaufaj Bogu", .............
Trafiają do mnie słowa wypowiedziane z wielką prostotą ,trafiają do mojego serca i umysłu.Przychodzi refleksja nad nimi.
Tu kapłan cieszy się z obecności każdej "zagubionej owieczki
Nie przeszkadza mi skromne wnętrze świątyni.Czuję ,że w tym miejscu mogę powierzyć Matce Boskiej swoje
troski ,uświadomić sobie ,ze potrzebuję jej wsparcia ,by stawać się lepszym człowiekiem.
#2 | x xx dnia 26.09.2011 18:45
kosciół jest piekny i ma piekna historie. a o proboszczu stek bzdur mieszkam tam od urodzenia ten ksiądz to idiota!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
#3 | J&K dnia 19.09.2010 12:39
Ksiadz Stanisław to jedyny Ksiądz ,którego lubie i szanuje ...
#4 | Karol dnia 10.12.2008 04:12
Historia jest rzeczywiście nie z tej ziemi!
#5 | szewc dnia 06.12.2008 11:34
Podziwiam zaangażowanie i popieram. Trzymam kciuki. Dobrze, że są jeszcze TACY LUDZIE, którym się coś chce robić i to tak wspaniałego. Gratuluję Smile
#6 | anonim dnia 06.12.2008 05:07
Baśka nam wypiękniała!!!!
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney