Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Ostatnia przemowa Śp. Arcypasterza Cieplaka

"Pozwólcie, że skrócę swoje przemówienie, gdyż jestem zaziębiony i nie mogę wysilać się. Chcę jednak na wstępie podziękować Wam. drodzy rodacy, bracia i siostry, za okazywane w czasie mego pobytu uczucia przywiązania i przyjaźni. Pomijam to, co się działo przed dwoma laty. Z wielką przyjemnością dowiaduję się. że modliliście się wszędzie o wolność moją. Oceniam to
doskonale. I dziękuję za wszystko.



Dziękuję za wspanjałe przyjęcie. Z jakiem rozrzewnieniem witałem Was wszystkich przed trzema miesiącami w sali przystani.



Ze wszystkich zakątków kraju zjechali się wtedy reprezentanci organizacyj i parafji na spotkanie. Wszystkie sfery prześcigały się w powitaniu. Wszyscy wyrażali uczucia radości. A ja przyglądałem się Wam z podziwem i rozrzewnieniem. Od łez cisnących się do oczu moich nie mogłem przemówić. Taki ogrom uczuć szczęścia opanował mię. Bo przyjechałem. aby Was tu poznać, Wam się przypatrzyć, Wasze położenie poznać. Chciałem widzieć tu dziatwę polską, skazaną może na zaginięcie.


Jakżeż mogłem być obojętnym na widok wielkiej gromady zacnych. cichych, zasłużonych działaczy polskich. A później, w czasie objazdu, jak pięknie, jak po polsku i katolicku mnie przyjmowano wszędzie. Zdawało się niejednokrotnie, że się znajduję na polskiej ziemi, wśród swoich najbliższych, najmilszych. Bóg Wam zapłać. Dziękuję Wam. Czcigodni Bracia Kapłani! Wyście
pierwsi dzwonili na powitanie, na przyjęcie mnie! Dziękuję społeczeństwu, organizacjom. reprezentantom prasy!
Dziękuję ludowi polskiemu, ciężko pracującemu w fabrykach, kopalniach. na roli. Zapytacie, jakie ze sobą wywożę wrażenie?


Zbudowany. zdziwiony. rozentuzjazmowany jestem wszystkiem, co tu widziałem. Słyszałem o Was wiele. - Czytałem jeszcze więcej. Ale gdy się czyta. nie przywiązuje się ku temu większej wagi; po prostu, puszcza się mimo uszu. Ale być tu, spotkać się, rozmawiać. widzieć na własne oczy tyle Domów Bożych. tyle szkół polskich, tyle dziatwy polskiej, to dopiero poznanie i ocenienie.


Ja faktycznie pojęcia o Was nie miałem. Zdawało się mi, gdy tu jechałem. że znajdę tu i ówdzie polski kościół. A tu znalazłem ich tyle. a takie piękne. takie wspaniałe. że Polska w wielu wypadkach nie mogłaby się takimi poszczycić. A tak blisko jedne drugich. Tak śliczne. Spytałem raz chłopca w Wisconsinie, gdzie Polska się znajduje. Chłopak bez namysłu odpowiedział:

- W Ameryce! - Naiwne. ale charakterystyczne powiedzenie. Dzieci instynktownie umieją znależć prawdę.


Charakterystyczną cechą narodu amerykańskiego jest pracowitość. Tą piękną cechą w szczególny sposób odznaczają się Polacy. Podniósł to zupełnie otwarcie i szczerze prezydent Coolidge. Powiedział do mnie, gdy byłem u niego w Wasżyngtonie. że Polacy ,są pracowici. oszczędni. lojalni. Życzyć by należało. aby temi zaletami odznaczali, się rodacy w Polsce, gdyż tam jest wiele próżniactwa. Polacy w Ameryce pracą swoją nieustanną. ofiarnością przykładną i oszczędnością gdzieindziej nieznaną, dokonali wielu dzieł na polu religijnem. społecznem i ekonomicznem. Społeczeństwo polskie w Ameryce wiele stworzyło. Te liczne kościoły. instytucje. organizacje. toć to stało się w stosunkowo krótkim okresie czasu. Takiego szybkiego rozwoju nie znają w kraju. - Będę mówił wszystkim, gdy pojadę
do Polski. jak Polacy w Ameryce pracują. jak dorabiają
się przez pracę i oszczędność.


Ale nie o samych wesołych rzeczach chcę mówić.
Trzeba zwrócić myśl w inną stronę. Zauważyłem. że
dziatwie polskiej grozi tu wielkie niebezpieczeństwo.
I jeżeli nie weźmiecie się do pracy. jeżeli nie uczynicie
niczego. aby młodzież ta stała się polską, wynarodowi
się niechybnie. Jakaż to będzie wielka siła polska. jeżeli
tę dziatwę należycie wychowacie! Rośnie ona nie tysiącami. ale setkami tysięcy. Wielka to potęga, wielka
armja. Ale trzeba się zaraz wziąć do pracy. Nie zwlekać
ani dnia. ani godziny. bo może być zapóżno... Nie
wchodzę w szczegóły i środki. Niech wezmą się do
dzieła organizacje świeckie. kapłani, słowem. wszyscy
pod jednem hasłem, na jednej drodze. Ale nie trzeba
_ powtarzam - sprawy odwlekać na dłuższy czas. Jest
to moje serdeczne przed odjazdem wskazanie. moja
najgorętsza jakby prośba do Was. Prośba do świeckich
i duchownych.

Jest tu polska inteligencja. Wzrasta ona z dniem
każdym. Pracujcie nad nią, aby pamiętała. skąd po-
chodzi, jakich ma rodzic6w. Wciągajcie ją w swoje szeregi. Zachęcajcie ją, aby stanęła w pierwszych szeregach
walki. Spotkałem wielu młodszych księży, którzy rozu-
mieją zadanie. Trzeba ich pozyskać dla sprawy. W Chi-
cago jednego wieczoru przyjmowała mnie młodzież pol-
ska, zorganizowana. Spędziłem z nią bardzo mile kilka
godzin. Wszyscy zapewnili mię, że będą bronili pol-
skości. Wszyscy czuli po polsku.

O, młodzieży polska! - Zastanów się, kto łożył na
twoje wychowanie. Czy nie rodzice polscy
- Bądżcie Polakami! - Do was, młodzi, należy przyszłość. Wy macie zająć miejsca starszych, dziś walczących o waszą
przyszłość. - Idźcie drogą ojców waszych, drogą świe-
tlaną. piękną, miłością Boga i Ojczyzny nakreśloną. Nie
zrywajcie z Ojczyzną, z tradycją polską! - Były przy-
krości, niejednemu krzywda może się stała. Niejeden
doznał upokorzenia. Ale trzeba wszystko to puścić
w niepamięć, bo któż z nas nie doznał krzywd na
świecie

- Dzisiaj Polska wolna. niepodległa. Ona może wam dużo pomódz. Łączności z Polską nie zrywać.
Dobrze się zapoznawać z mową polską. literaturą polską. Nie powierzchownie, ale gruntownie. jeżdzić do
Polski. Poznać ducha polskiego. Poznawać historję polską. przebogatą przeszłość Polski.

A tu, w Ameryce, trzymajcie się jedności. Potrzeba
nam jedności! - jesteście podobni do braci w Polsce.
jedni przeciwko drugim występujecie, jedni drugich
krytykujecie. Rozbieżnemi drogami idziecie. I prasa
Wasza wzajemnie się zwalcza. Tak być nie powinno!-
Niebaczni jesteśmy na to, że niezgoda w niewolę nas
wtrąciła. Ta niezgoda, jakby jaka poczwara włazi w na-
sze szeregi. I tam w Polsce i tu w Ameryce, niezgoda
wiele szkodzi. I tu do Was przychodzą ludzie nieuczciwi,
źli i Was bałamucą, czystą wodę mącą. Bądżcie od nich
mądrzejsi. Nie dajcie się! Trzymajcie się za ręce, jako
bracia i siostry jednej matki.

Założyliście Polską Radę Opieki Społecznej. Na kongres do Detroit zjechali się najlepsi i najpoważniejsi. Radziliście nad przyszłością całego wychodźctwa. Zgłosiliście akces. Co wielkie. co znaczące. znalazło się w wielkiem kole. Niestety, są jeszcze przeciwnicy. co chcą nowe ołtarze tworzyć. Trzymajcie się już jednego! Odjeżdżam. Ale wpierw rzucam się duchem w Wasze objęcia i żegnam Was. Będę wierny tej miłości. którą darzyliście mnie. Uważajcie mnie za swojego. Wyście mnie zdobyli swe mi modłami i gorącem sercem. Będę o Was pamiętał. Będę błogosławił. A gdy kto przyjedzie do Wilna, serdecznie będę witał".



Arcybiskup Jan Cieplak



POŚMIERTNE WSPOMNIENIA




PIERWSZEGO ARCYPASTERZA

METROPOLJI WILEŃSKIEJ

ś. p. Ks. Arcybiskupa

JANA CIEPLAKA



Materjał zebrał i opracował

J. MATELKlEWlCZ




WILNO - 1926




Drukarnia ..ZNICZ" w Wilnia.






Autor: Redakcja | 20/01/2010
Komentarze
#1 | krewna dnia 22.01.2010 16:46
Z opowiadań babci wiem że był to bardzo świątobliwy człowiek.Był czuły na krzywdy bliżnich,Mój stryjek pomaga nam nawet zza światów.Abp.był bratem mojego dziadka.
#2 | @ludek dnia 21.01.2010 21:19
Bardzo dobry pomysł. Pozdrawiam.
PIotr Dudała
#3 | Zygmunt dnia 21.01.2010 17:08
Abp Cieplak zaprasza do Wilna. Niestety w Katedrze Wileńskiej nie ma żadnego widocznego śladu po Nim, wszystkie zostały zniszczone albo skrzętnie usunięte lub zatuszowane. Może to się kiedyś zmieni i Episkopat Litwy, udostępni zwiedzanie grobowca Metropolity Wileńskiego, jeśli nie w Katedrze Św. Stanisława, to może to być Np. w kościele Św. Piotra i Pawła w Wilnie lub przy Ostrej Bramie.
#4 | ludek dnia 21.01.2010 17:02
Czy redakcja nie powinna się zwrócić do Kuriera Miejskiego o zamieszczenie i przybliżenie biografii Arcybiskupa Jana Cieplaka ? !!
#5 | L. Kit dnia 21.01.2010 08:55
No, prosze tyle lat minęło a ile prawd uniwersalnych przkazał nam Arcybiskup, ile do dziś jest odpowiednich dla głów myślących. Redakcja powinna cząściej upowszechniać i pozostałe wystapienia Arcybiskupa Jana Cieplaka.
Sądzę że spotkją się z zainteresowaniem wielu, mlodych i starych czytelników Portalu.
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney