Święty Ojciec Pio

SosnowiecFakty na YouTube


SosnowiecFakty na twitterze


SosnowiecFakty na Google

Święty Michał Archanioł

Święty Jan Paweł II

Ankieta
Czy poznamy prawdę o Katastrofie Smoleńskiej?

tak

nie

trudno powiedzieć


Zagłębiowscy Święci


Gloria TV


WikiZagłębie


Św. Jakub Apostoł

Nawigacja
     Strona główna
     Galeria zdjęć
     Szukaj
     Linki
     Kategorie
     Regulamin Komentarzy
     Akceptacja plików cookies

Zajrzyj tutaj













Ks. prof. Włodzimierz Sedlak

Matka Boża z Guadalupe


Tajemnica trzewików

- Wiesiu! Wiesiaczku! Wiesiuniu kochany! - Kwasimierz rzucił się w ramiona Gregora Czeladzkiego prawdziwie uradowany.

- Dzień dobry, królu. Cieszę się, że się cieszysz na mój widok. Dobrze znów być wśród swoich.

- Masz rację, wszystko dobre, co się dobrze kończy... - zamyślił się król.





***



- Halo, pobuuuuudka! Haloooo! No niechże Skryba nie udaje, nie ma spania przy pracy. Halooo - Skryba słyszał czyjś głos z oddali, jakby zza warstwy mgły.

- Oj, przysnęło mi się nieco nad opowieścią. Zaraz, zaraz, na czym to stanęło. A, no tak: wszystko dobre, co się dobrze kończy - Skryba powtarzał w myślach ostatnią kwestię króla Kwasimierza Dolinnego, władcy Jodłowca, po czym wziął w dłoń gęsie pióro, zanurzył je w tuszu i już miał przycisnąć pióro do arkusza papieru, gdy ponownie się zadumał...



- Kronika moja ma tyle części, tylu bohaterów, tyle opisanych spraw, że przecież rozwiązać wszystkie wątki nie sposób. Ech, trzeba było zostać bajkopisarzem, byłoby łatwiej. Pożeniłoby się tych i owych, niebieskich i czerwonych, czarnych i pstrokatych, starych i młodych, tych co w zamku siedzą i tych, co się do niego dostać chcą... wszyscy żyli by długo i szczęśliwie.
Ale, ale. Nie wszystko stracone - Skryba pochylił się nad zwojem papieru, a pióro w jego dłoni poczęło kreślić znaki.



***



- Pam, papam, papam - Wiesiek wesoło nucił melodię, którą wygrywali właśnie królewscy trębacze. Podążał właśnie do sesyjnej komnaty, gdzie lada chwila ogłosić miał sensacyjną wiadomość. Kiedy wpadł do sali, tłum grodowych mędrców już czekał w napięciu. Pośród zgromadzonych był i król Kwasimierz, i Przemysław Palec, Karollo Wenerski, był także Napadus, Niechętny, Jaskinia, Łgawski, Pałasiński, Jamroźny, Kaganiec, Migdaliński... Nie ma zresztą co wymieniać, czytelnik niechaj wierzy na słowo: byli wszyscy ważni ludzie królestwa.



- Szanowni zebrani... - zaczął z mównicy Czeladzki. - Nie owijając w bawełnę, od razu przejdę do sedna. Dobre wieści mam panowie, bardzo dobre wieści. Oto Rada Narodowa wyraziła zgodę na wprowadzenie w czyn naszego pionierskiego planu. Jako pierwsze królestwo (pierwsiejsi nawet od tych z Katolic) otrzymaliśmy pozwolenie na rządy ponad podziałami. Stolica wydała oficjalne pismo, że będzie naszą jedność popierać. Zatem, moi drodzy, mamy zgodę na dole, mamy też zgodę od góry. Pełna zgoda, 200 procent!



- Hurra! - wyrwało się spontanicznie jednemu ze zgromadzonych.

- Teraz już oficjalnie możemy się nazwać Wolnym Grodem Jodłowiec. Wolnym i zgodnym. Potrzebuję tylko podpisów panów pod oficjalnym dokumentem, aby się nasze słowa ukonstytuowały.



- Wspaniały dzień, prawda Kwasiku? - Przemysław Palec szczerze pogratulował Kwasimierzowi i poklepał go po ramieniu.

- Nasza koalicja ponad podziałami to pionierski plan - odpowiedział Dolinny.

- Nie wiem, jak to zrobiliśmy panowie, ale udało się. W grodzie od dawna nie było tak spokojnie, tak pogodnie - cieszył się Jaskinia.

- Jak jest zgoda na górze, to nawet słońce mocniej świeci, ludzie mniej chorują, a trawa jest bardziej zielona bez malowania - zachichotał Migdaliński.



- Zgoda w królestwie Jodłowca? A to możliwe jest? - dziwił się Wojtek Litwinko.

- A jednak się stało. Podobno mają coś z tym wspólnego czerwone trzewiki - odpowiedział Piotr Dadała.

- Te, które jakiś czas temu ktoś gwizdnął z zamkowej piwnicy?

- Te same. Legenda głosi, że kto czerwone trzewiki nosi, ma wpływ na wszystkich ludzi, którzy rezydują w jodłowieckim zamku.

- Ale to jakieś czary na nich rzuca, czy jak?

- Nie wiem jak, ale podobno, co taki człowiek powie, to się stanie - Dadała ciągnął swoją opowieść.

- Wiesz co, ale jednego w tym nie rozumiem. Skoro wiadomo było, że buty mają taką właściwość, to czemu ani Kwasik, ani żaden wcześniejszy król w nich stale nie chodził? Wszak miałby wtedy pełną władzę nad ludem.

- Sęk w tym, że nie wystarczy buty włożyć. Potrzeba było zrobić coś jeszcze, ale nikt nie wiedział co, więc buty leżały niewykorzystane.

- E tam, pewnie jakieś wsiowe zabobony. Kto by się jakimiś butami przejmował, jak tu taki piękny, historyczny moment w grodzie mamy.

- Masz rację. Szkoda czasu na głupoty. Choć przed pałac, do ludu. Dziś radosny dzień, dzisiaj wszyscy będziemy świętować. Od dzisiaj nie ma króli, nie ma poddanych. Wszyscy jesteśmy równi. Ci w butach i ci boso.


***



- Równi, wolni, zgodni, zadowoleni. Faktycznie, bajkowo to brzmi, mój panie - wtrącił nagle skrybowy giermek. - Może to i pasuje na zakończenie opowieści, ale kto uwierzy, że tak może być naprawdę?


- Ty nie wierzysz? - zdziwił się Skryba.

- No waham się właśnie - odpowiedział sługa.

Na to Skryba już nie odezwał się słowem, tylko zwinął zwój z zapisanymi częściami opowieści, przewiązał go sznurkiem i włożył do schowka. Następnie zakręcił kałamarz, wyczyścił gęsie pióro, wziął pod pachę przybory do pisania i ruszył ku sypialni.

- Ładne trzewiki masz panie. Nowe? - sługa zauważył przedziwne obuwie na nogach swego pana.

- Każda historia może się skończyć dobrze, bo tworzą ją ludzie. Ludzie przechodzą do historii szlachetnie i mężnie czyniąc. Ja te czyny potem spisuje i tak powstają moje kroniki.

- A ja cały czas myślałem, że te kroniki to bujdy są...

- Każda bajka ziarno prawdy zawiera. Tę starą prawdę zapamiętaj dobrze, drogi Wiesiu.



Skryba Trzewicki



Koniec części XLIX, ostatniej



www.www.e-sosnowiec.pl




Autor: Piotr Dudała | 28/02/2010
Komentarze
#1 | dnia 01.01.1970 00:00
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.




Przenajświętsze Oblicze

Święty Brat Albert Chmielowski

Klub Gazety Polskiej w Sosnowcu

Wierszyna - Mała Polska na Syberii

Święty Szarbel Makhlouf

Starsze newsy

Arcybiskup Jan Cieplak

Kategorie newsów
     Rycerze Kolumba
     Wydarzenia
     Z ratusza
     Polityka
     Sport
     Gospodarka
     Kultura
     Rozrywka
     Z prasy, z netu
     Felietony Krzysztofa Korna
     Do redakcji

Rycerze Kolumba Sosnowiec

Chór Katedralny LUTNIA - Sosnowiec

Ks. Michael McGivney